Baseus EnerFill FC41 oferuje pojemność 25 000 mAh (91,25 Wh) oraz maksymalną moc ładowania 145 W (jednym kablem naraz), dzięki czemu bez problemu poradzi sobie nie tylko ze smartfonami i tabletami, ale również z wieloma laptopami zgodnymi z USB Power Delivery 3.1. Producent oddał do naszej dyspozycji jeden port USB-C (100 W), jeden port USB-A (22,5 W) oraz dwa zintegrowane przewody USB-C, z których mocniejszy obsługuje nawet 140 W, a drugi 100 W. Jednocześnie można ładować aż cztery urządzenia, a sam powerbank przyjmuje energię z mocą do 65 W, co oznacza dość krótki czas ładowania (nieco ponad dwie godziny).
Znajdziemy tu także funkcję pass-through, pozwalającą jednocześnie zasilać powerbank i podłączony do niego sprzęt, oraz autorski system zarządzania energią BPS 2.0. To wszystko w cenie ok. 239 złotych. Na papierze wygląda to bardzo dobrze, a ja sprawdziłem, jak jest w praktyce.

Dobrze przemyślana konstrukcja
Po wyjęciu z pudełka widać, że Baseus postawił na solidność. Obudowa jest dobrze dopasowana, nic nie trzeszczy ani nie ugina się pod naciskiem. Mimo dużej pojemności urządzenie nie sprawia wrażenia przesadnie ciężkiego, dzięki czemu bez problemu mieści się w plecaku czy torbie na laptopa i nie obciąża pleców.
Spodobały mi się dwa wbudowane przewody USB-C, gdyż takie rozwiązanie okazuje się niezwykle wygodne, szczególnie w podróży. Nawet przez chwilę nie musiałem pamiętać o dodatkowych kablach, a producent sprytnie połączył je plastikowym „koszyczkiem”, w związku z czym nic nie zwisa i nie plącze się podczas transportu. To jeden z tych drobiazgów, które szybko zaczyna się doceniać, gdy jest się w ruchu.

Na plus zasługuje również cyfrowy wyświetlacz, pokazujący procentowy poziom naładowania oraz aktualny status pracy urządzenia. Dzięki temu zawsze wiedziałem, ile energii jeszcze pozostało, i nie musiałem zgadywać, czy dwie kreski oznaczają 50%, czy może już 31%.
Pojemności nie powinno zabraknąć
Deklarowane przez producenta 25 000 mAh przekłada się na bardzo dobre wyniki podczas codziennego użytkowania. W moich testach udało mi się naładować iPhone’a 16 Pro Max dwukrotnie do pełna (lecąc do Londynu), a na wyświetlaczu nadal pozostało 52% energii, które wykorzystałem w drodze powrotnej na kolejne dwa ładowania. To wynik pozwalający spokojnie wyjechać na weekend (np. na kemping) bez konieczności zabierania ładowarki sieciowej.
Podoba mi się także, że EnerFill FC41 dysponuje solidną mocą – aż 140 W na jednym przewodzie. Sprzęt Baseusa bez problemu zasilał Nintendo Switcha 2 podczas grania, utrzymując poziom baterii, a nawet stopniowo go zwiększając, co zdecydowanie nie jest normą w przypadku każdego powerbanku.

Dość sprawnie poradził sobie także z naładowaniem mojego MacBooka Pro 16, choć laptop Apple’a ma tak dużą baterię, że EnerFill FC41 napełnił go tylko do około 67%. Nie jest to może jakiś szokujący wynik, ale trzeba pamiętać, iż mówimy o względnie małym powerbanku do smartfona czy tabletu. Jeśli macie laptopa z mniejszym ogniwem, np. MacBooka Air, spokojnie powinniście naładować go do pełna.
Nie wszystko jest jednak idealne
Jedyna rzecz, do której mógłbym się przyczepić, to wykończenie obudowy. Sam projekt wygląda nowocześnie i elegancko, jednak zastosowany błyszczący plastik stosunkowo łatwo łapie drobne rysy, szczególnie podczas noszenia powerbanku w plecaku z innymi akcesoriami. W moim przypadku wystarczyły trzy tygodnie, żeby na powierzchni urządzenia pojawiło się kilka głębokich zarysowań. Nie wpływa to na jego funkcjonalność, ale osoby lubiące perfekcyjny wygląd sprzętu powinny mieć to na uwadze.

Szkoda też, że wbudowane przewody nie są wymienne, bo kiedyś pewnie się zużyją, a gdy tak się stanie, stracimy dostęp do kabla wykorzystującego pełne 140 W mocy.
Czy warto kupić Baseus EnerFill FC41?
Baseus EnerFill FC41 to bardzo udany powerbank dla osób, które potrzebują źródła zasilania do smartfona, tabletu czy laptopa z dala od gniazdka. Duża pojemność, wysoka moc ładowania, bogaty zestaw portów oraz dwa zintegrowane przewody USB-C sprawiają, że urządzenie świetnie sprawdza się zarówno podczas codziennych dojazdów, jak i dłuższych podróży.

Do pełni szczęścia zabrakło mi jedynie nieco bardziej odpornej na zarysowania obudowy, ale to detal. Poza tym trudno mieć większe zastrzeżenia. Baseus EnerFill FC41 służył mi na wyjazdach naprawdę dzielnie, sprawując się bez zarzutu i ani razu mnie nie zwodząc.
- pojemność 25000 mh
- niewielki rozmiar
- dzięki mocy 140 W naładuje wszystko – od smartfona po laptopa
- dwa wbudowane kable USB-C
- solidna jakość wykonania
- łatwo rysująca się obudowa
- niewymienne kable USB-C









0 komentarzy