Przejdź do treści

Ceny pecetów pójdą jeszcze wyżej? Microsoft podniósł opłaty licencyjne za Windowsa dla producentów

2 minuty czytania

Do drożejącej pamięci RAM i dysków SSD dochodzi kolejna składowa podwyżek. Microsoft podniósł opłaty licencyjne za system Windows pobierane od producentów komputerów nawet o 10%.

Jakby brakowało wam podwyżek cen pecetów, a sytuacja na rynku wydawała się zbyt spokojna, to tajwański serwis United Daily News informuje, że część producentów sprzętu (OEM) odnotowała wzrost cen licencji Windowsa nawet o 7-10% od lipca tego roku. Cytowany przez UDN przedstawiciel branży PC przyznaje, że Microsoft zazwyczaj podnosi opłaty licencyjne dla producentów o zaledwie kilka punktów procentowych rocznie, więc tegoroczna podwyżka jest wyraźnie większa niż w poprzednich latach i już teraz zaczyna wpływać na ceny laptopów.

Tanio to już było i Microsoft daje nam o tym znać

Jeśli chodzi o ceny licencji, Microsoft nalicza różne stawki w zależności od producenta oraz kategorii sprzętu, więc dokładna skala podwyżki różni się pomiędzy poszczególnymi firmami. Ponieważ koszt licencji Windowsa w pewnym stopniu przekłada się na cenę komputera, część tej podwyżki niemal na pewno odczują też klienci.

Warto podkreślić, że podwyżka dotyczy (na razie) wyłącznie producentów instalujących Windowsa fabrycznie na nowych komputerach. Ceny zwykłych, samodzielnych licencji Windowsa pozostają bez zmian, w USA Windows 11 Home kosztuje nadal 99 dolarów, a Windows 11 Pro 199 dolarów, a w oficjalnym sklepie Microsoftu w Polsce odpowiednio jest to 629 złotych za wersję Home i 1099 złotych za wersję Pro. Microsoft, zapytany o komentarz przez Windows Central, odmówił odniesienia się do sprawy.

Czy to szansa dla Linkuksa?

Musimy chyba zgodzić się, że trudno o gorszy moment na taki ruch. Producenci pecetów oraz laptopów i tak już przerzucili na klientów rosnące koszty RAM-u i SSD, a teraz zapewne zrobią to samo z licencjami na Windowsa. Jeśli planowaliście zakup nowego laptopa czy gotowego peceta, to raczej zapłacicie więcej, chyba, że… zdecydujecie się przesiąść na Linuksa.

StarBook 35.6 cm Linux Ubuntu Laptop, Open Source, procesor AMD Ryzen 7  5800U (32 GB, 1 TB SSD) : Amazon.pl: Elektronika

W obliczu tej naprawdę ciężkiej sytuacji rynkowej, Linux wygląda coraz atrakcyjniej, jako system operacyjny. Jest dostępny za darmo, oferuje wsparcie dla większości gier i programów z Windowsa dzięki Protonowi i można dostosować go tak, by wyglądał niemal identycznie do Windowsa. Nie sądzę jednak, żeby Linux dużo ugrał na tych podwyżkach, bo jednak nie jest on szczególnie popularny wśród przeciętnego użytkownika peceta, a sklepy też chętniej sprzedają np. laptopy z Windowsem niż jakimś „nieznanym” Ubuntu. Nie da się jednak ukryć, że coraz więcej osób przesiada się na Linuksa (szczególnie graczy, zmęczonych Windowsem), więc może to właśnie takie podwyżki będą katalizatorem zmian?

0 komentarzy

Zostaw komentarz