Przejdź do treści

Nowa wersja Windows 11 pozwoli ci określić ile zunifikowanej pamięci przeznaczysz na grafikę lub lokalne modele AI

3 minuty czytania

Pamięć zunifikowana może okazać się przyszłością także dla laptopów z systemem Windows.

System operacyjny Windows 11 ma w przyszłości zostać uzupełniony o opcję zmiany ilości pamięci zunifikowanej przeznaczonej na obsługę grafiki i sztucznej inteligencji – donosi serwis Windows Latest – dzięki czemu możliwe będzie zwolnienie większej ilości pamięci RAM dla innych aplikacji lub zarezerwowanie jej na uruchamianie lokalnego modelu AI, czy intensywne sesje gamingowe w zależności od tego, czego użytkownik w danej chwili potrzebuje.

Pamięć zunifikowana jako rozwiązanie największych bolączek współczesnych systemów komputerowych

Pamięć zunifikowana to pojedyncza pula pamięci o dużej przepustowości, współdzielona między procesorem (CPU), procesorem graficznym (GPU) i innymi akceleratorami – w przeciwieństwie do typowego podziału na pamięć systemową i dedykowaną pamięć graficzną. Została spopularyzowana przez firmę Apple w serii procesorów M i okazuje się być obecnie prawdziwym zbawieniem dla zasobożernych lokalnych aplikacji opartych na sztucznej inteligencji.

Serwis Windows Latest przekazuje, że dostrzegł już wcześniej wzmianki o wspomnianej wyżej funkcji w wewnętrznej dokumentacji firmy NVIDIA, które wskazywały, że użytkownicy systemu Windows zyskają większą kontrolę nad sposobem rezerwowania pamięci zunifikowanej na potrzeby obciążeń graficznych i zadań związanych ze sztuczną inteligencją. Okazuje się, że najnowsze wersje „preview” systemu Windows 11 również zawierają te wzmianki, co potwierdził obserwator firmy Microsoft, phantomofearth, w swojej rozmowie z serwisem Windows Latest.

Zobrazowanie działania pamięci zunifikowanej
Pamięć zunifikowana to jednolita przestrzeń adresowa pamięci, do której dostęp ma każdy procesor w systemie.
Źródło: https://developer.nvidia.com/blog/unified-memory-cuda-beginners/

Ukryte wzmianki w najnowszych kompilacjach Windows nie pozostawiają złudzeń

Kompilacja systemu Windows o numerze 29648.1000, wydana 17 sierpnia, zawiera ukrytą funkcję o nazwie IntelligentCarveout (identyfikator funkcji 61121285) wraz z nowym plikiem SettingsHandlers_UnifiedMemory.dll. Co nawet ważniejsze, system Windows 11 zawiera w tej wersji również następujące ciągi znaków:

  • „Pamięć zarezerwowana dla akceleratorów”
  • „Pamięć dla grafiki i akceleracji AI”
  • „Pozwól systemowi Windows zarezerwować dodatkową pamięć zunifikowaną dla gier i aplikacji intensywnie wykorzystujących grafikę i sztuczną inteligencję. Zarezerwowana pamięć nie jest dostępna dla innych aplikacji”.

Mowa tu niestety o nieudostępnionej jeszcze użytkownikom funkcji, więc firma Microsoft nie przekazuje w informacjach na temat konkretnych kompilacji żadnych wzmianek ani komentarzy odnoszących się do tych przyszłych opcji w systemie Windows.

Prawdopodobnie spoglądamy na przyszłość komputerów osobistych

Zwykły laptop z oddzielną kartą graficzną zasadniczo dzieli pamięć na dwie części: pamięć RAM systemu dla procesora oraz pamięć VRAM dla karty graficznej. Sami z pewnością widzicie problem. W przypadku wykonywania mało intensywnych graficznie zadań, pokłady pamięci VRAM w karcie graficzne pozostają niewykorzystane, a wiele razy pewnie już zdarzyło Wam się odczuwać braki w pamięci RAM podczas pracy z wieloma kartami przeglądarki internetowej jednocześnie.

To właśnie dlatego najnowsza platforma firmy Nvidia – RTX Spark – wykorzystuje pamięć zunifikowaną, w której procesor graficzny Blackwell i procesor ARM Grace dzielą między sobą nawet 128 GB pamięci. Podobnie działa seria AMD Ryzen AI Max Halo oraz inne nadchodzące platformy, które w znacznym stopniu opierają się na wspólnej pamięci dla procesora, karty graficznej i akceleratorów.

Wygląda na to, że w tym kierunku zdaje się zmierzać cała branża w obliczu stałych już niedoborów pamięci. RTX Spark może okazać się przełomowym rozwiązaniem dla komputerów z systemem Windows. Aż 128 GB zunifikowanej pamięci do lokalnej sztucznej inteligencji, pracy twórczej i gier – wszystko na jednym układzie – a do tego pełen zestaw technologii RTX firmy NVIDIA, w tym DLSS, Reflex i G-SYNC. Swoimi procesorami z serii M Apple pokazało, że jest to rozwiązanie co najmniej adekwatne do potrzeb większości użytkowników. Pytanie tylko, ile przyjdzie nam za nie zapłacić.

0 komentarzy

Zostaw komentarz