Przejdź do treści

Badacz zajmujący się półprzewodnikami aresztowany pod zarzutem kradzieży tajemnic handlowych dot. technologii GaN na rzecz Chin

3 minuty czytania

Podwójne życie i kradzież tajemnic handlowych na rzecz Chin? To nie film sensacyjny, to nasza rzeczywistość.

Mężczyzna o pochodzeniu belgijsko-chińskim został zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa przemysłowego po tym, jak rzekomo przekazał do Chin tajemnice handlowe dotyczące produkcji półprzewodników – poinformowała w poniedziałek belgijska prokuratura. To kolejna tego rodzaju sytuacja uwidaczniająca coraz ostrzejszą rywalizację w zakresie technologii i własności intelektualnej w branży półprzewodników między poszczególnymi państwami – zwłaszcza w przypadku Chin i dążenia Państwa Środka do zmniejszenia zależności od zagranicznych technologii.

Badacz mógł prowadzić podwójne życie i wykradać tajemnice handlowe na rzecz Chin

Zgodnie z doniesieniami portalu Associated Press News, prokuratorzy poinformowali, że 52-letni mężczyzna, który urodził się w Pekinie, ale mieszkał w Belgii, został zatrzymany 10 maja, gdy miał właśnie wejść na pokład samolotu w Brukseli lecącego do stolicy Chin. Mężczyzna, którego tożsamości nadal nie ujawniono, przebywa obecnie w areszcie w oczekiwaniu na proces.

Z udostępnionych informacji wynika, że zajmował on wysokie stanowisko badawcze w firmie BelGaN, specjalizującą się w produkcji półprzewodników z azotku galu, wykorzystywanych w pojazdach elektrycznych, satelitach, systemach radarowych, a także w produktach militarnych. Firma ta ogłosiła jednak upadłość już w lipcu 2024 roku.

Belgijscy śledczy podejrzewają, że mężczyzna pracował jednocześnie jako szef chińskiej firmy GaNkool zajmującej się identyczną działalnością i uważają, że została ona założona zaledwie kilka miesięcy po tym, jak podejrzany rozpoczął pracę w firmie BelGaN. Dość prawdopodobne staje się zatem założenie, że mógł on być zamieszany w szpiegostwo przemysłowe, nadużycie majątku przedsiębiorstwa i bezprawnie ujawnienie tajemnic handlowych.

W jaki sposób belgijska prokuratura wpadła na ten trop? Serwis Tom's Hardware ustalił, że kiedy latem 2024 roku firma BelGaN ogłosiła upadłość, władze wszczęły rutynowe dochodzenie finansowe w sprawie samej upadłości. Śledczy odkryli ostatecznie niezwykle nietypową działalność korporacyjną. Zamiast starać się utrzymać rentowności BelGaN, kierownictwo i naukowiec mogli aktywnie dążyć do „zniknięcia” belgijskiej firmy po przekazaniu jej zastrzeżonej wiedzy. Doprowadziło to do dalszych dochodzeń, które ujawniły istnienie firmy GaNkool i jej podejrzane powiązania z BelGaN.

Napięcia między Chinami a resztą świata będą narastać jeszcze przez długi czas

W ramach śledztwa zabezpieczono już kilka nośników danych oraz urządzeń służących do komunikacji elektronicznej. Są one obecnie analizowane w ramach dochodzenia w sprawie drugiego podejrzanego – belgijscy prokuratorzy nie podają jednak żadnych dalszych szczegółów na ten temat.

To już kolejny incydent związany z przemytem technologii i kradzieżą własności intelektualnej z Państwem Środka jako głównym podejrzanym. Nie tak dawno informowaliśmy o starszym menedżerze firmy Nvidia zamieszanym w domniemany przemyt chipów do sztucznej inteligencji do Chin, któremu grozi teraz nawet do 5 lat więzienia. Wyścig technologiczny trwa jak widać w najlepsze. Chiny dążą do zmniejszenia swojej zależności od zagranicznych technologii chipowych, podczas gdy Stany Zjednoczone nadal ograniczają im dostęp do zaawansowanych procesorów i sprzętu do produkcji półprzewodników. Sytuacja ta aż prosi się o wzrost napięcia politycznego i sytuacje podobne do tej opisywanej powyżej. Biorąc pod uwagę szalejący kryzys dostępności pamięci i wszystkie inne czynniki – nie zapowiada się, aby cokolwiek miało się niedługo w tej kwestii zmienić.

0 komentarzy

Zostaw komentarz