Przejdź do treści

Nawet 37 proc. dochodów koncernu Meta w Polsce pochodzi z emisji oszukańczych reklam – nowy raport Fundacji Instrat

2 minuty czytania

Zarobki firmy Meta pochodzące z publikowania fałszywych i wprowadzających w błąd treści to chyba jeden z lepszych przykładów tego, dlaczego tego rodzaju korporacje muszą zostać pociągnięte do odpowiedzialności.

Najnowszy raport think tanku Fundacja Instrat ujawnia, ile pieniędzy zarabia właściciel Facebooka, Instagrama i innych platform w ciągu roku na publikacji licznych fałszywych, wprowadzających w błąd, bądź żerujących na niewiedzy użytkowników treści. Możemy tutaj mówić nawet o 37 procentach dochodów Koncernu Meta w Polsce, co w ciągu roku przekładać się może na blisko 760 milionów złotych.

Meta zarabia miliony na publikowaniu żerujących na niewinnych ludziach treści

Nasze ostrożne wyliczenia potwierdzają, że udział scamów w sumie reklam emitowanych na platformach Mety w Polsce jest bardzo wysoki. Wcześniejsze szacunki samej firmy ujawnione przez Reuters mówiły o zaledwie 10 proc. udziału oszukańczych reklam w sumie globalnych przychodów platformy.

Jarosław Kopeć, współautor raportu i Kierownik Programu Gospodarka Cyfrowa w Fundacji Instrat

Zgodnie z ustaleniami serwisu TVN24, z raportu wynika, że "pod względem zasięgu udział reklam z fałszywymi, wprowadzającymi w błąd treściami wśród wszystkich reklam emitowanych na platformach Mety w Polsce wynosi 10,8 procent". Publikacja zwraca uwagę na fakt, że przeciętny mieszkaniec lub mieszkanka Polski, zarabiający średnią krajową, musieliby spędzić 9 000 lat pracując, aby osiągnąć wynagrodzenie na poziomie rocznych przychodów firmy Meta płynących z tzw. oszukańczych reklam.

Walka z problemem trwa, ale nie jest wystarczająca

Autorzy raportu z Fundacji Instrat podkreślają, że problem masowej emisji oszukańczych reklam dotyczy także wielu innych państw na świecie – nie tylko Polski. W 2026 roku Meta została pozwana między innymi przez organizację Consumer Federation of America oraz władze hrabstwa Santa Clara za czerpanie korzyści z tego rodzaju reklam i niewystarczającą walkę z podobnymi treściami. Meta mierzyła się także w przeszłości z wieloma innymi kontrowersjami, w tym z pozwem zbiorowym 29 stanów USA, które oskarżyły firmę o naruszanie praw dzieci i celowe uzależnianie ich od swoich platform. Spółka zawarła ugodę i zgodziła się zapłacić rekordowe kary finansowe.

W świetle kolejnych doniesień udowadniających skalę problemu, firma Meta zapewnia, że poradzenie sobie z falą fałszywych i oszukańczych treści traktuje priorytetowo. Zasłania się przy tym jednocześnie stwierdzeniem, że "nie istnieje jedno rozwiązanie pozwalające całkowicie wyeliminować oszukańcze reklamy". Amerykański gigant technologiczny chwali się za to tym, że w okresie od lipca 2025 roku do czerwca 2026 roku usunął około 137 tysięcy pochodzących z Polski reklam z powodu naruszenia zasad dotyczących oszustw i wyłudzeń. Dodatkowo usunięto także 380 tysięcy innych treści pochodzących z Polski z powodu naruszeń zasad dotyczących oszustw i innych oszukańczych praktyk.

Jeśli pomimo tak dużych liczb problem pozostaje niezwykle widoczny i przynosi firmie Meta aż tak wielkie zyski, to boję się nawet wyobrażać sobie rzeczywistą liczbę treści, które powinny jeszcze zostać usunięte, aby uporać się z tym wyzwaniem. Możemy tutaj tak naprawdę mówić o milionach postów, które nie muszą już nawet być produkowane przez człowieka. Linia produkcyjna oszukańczych treści obsługiwana przez coraz bardziej zaawansowane boty ma się jak widać wciąż bardzo dobrze.

0 komentarzy

Zostaw komentarz