Przejdź do treści

CD Projekt Red o remasterze Wiedźmina 3: „Chcieliśmy, żeby ta gra była porównywalna z każdą inną produkcją, która pojawia się na rynku”

3 minuty czytania

Remaster Wiedźmina 3 jest tuż za rogiem, a CD Projekt Red zdradza, czego możemy się po nim spodziewać i dlaczego w ogóle powstał.

Remaster trzeciego Wiedźmina zbliża się wielkimi krokami, a CD Projekt Red postanowiło wyjaśnić, skąd w ogóle wziął się pomysł na przygotowanie kolejnej już odświeżonej edycji hitu z 2015 roku. Jak się okazuje, celem studia było sprawienie, aby w oryginalnego Wiedźmina 3: Dziki Gon grało się jak we współczesną grę, która równie dobrze mogłaby wyjść w ciągu ostatnich kilku miesięcy. W rozmowie z redakcją PC Gamera producent wykonawczy Jakub Kutrzuba potwierdził, iż dogłębnej przebudowie zostały poddane m.in. animacje, praca kamery, zachowanie przeciwników w walce, a ponadto gracze mogą liczyć na szereg poprawek podnoszących komfort zabawy.

Remaster Wiedźmina 3 to nie tylko nowe wodotryski graficzne

Podczas omawianego wywiadu wyjaśniono, czym nowa edycja różni się od wydanej kilka lat temu aktualizacji przeznaczonej dla konsol nowej generacji. Wcześniejsze zmiany były motywowane przede wszystkim wymaganiami technicznymi nowych konsol i choć zostały przyjęte z entuzjazmem, tak bez wątpienia zostaną one przyćmione przez skalę nadchodzącego remastera, który jest o wiele bardziej złożonym projektem. CD Projekt Red postanowiło przebudować obszary gry, które pozostawały nietknięte od momentu premiery w 2015 roku, w tym mechanikę poruszania się, jakość animacji, a także usprawnić ogólne wrażenia z rozgrywki

Aktualizacja na nową generację, która miała miejsce kilka lat temu, była dość znacząca. Jednocześnie wynikała ona z pojawienia się nowej generacji konsol, więc istniała konkretna potrzeba. Chcieliśmy przenieść grę na nową generację, a aktualizacja miała charakter przede wszystkim techniczny. W przypadku remastera jest to jeszcze większe przedsięwzięcie, a także dość wymagające, być może nawet bardziej pod względem technicznym. Jednak ważniejsze jest to, że zajmujemy się tymi aspektami gry, których nie zmienialiśmy od czasu jej premiery. Mam na myśli animację. Mam na myśli rozgrywkę. Mam na myśli komfort gry, czyli to, jak faktycznie się w nią gra. Chcieliśmy, żeby ta gra była porównywalna z każdą inną produkcją, która pojawia się na rynku

Jakub Kutrzuba

Padła również wiadomość, która z pewnością ucieszy miłośników grania poza domem – mimo że pod kątem technicznym remaster Wiedźmina 3 jest znacznie bardziej wymagający od swojego prekursora (z tego też względu opublikowano nowe wymagania sprzętowe), ma nadal płynnie działać na Steam Deckach i pokrewnych mu urządzeniach, które zazwyczaj oferują większe pokłady mocy.

Kto zagrał w remaster, nie potrafi wrócić do oryginału

Według Jakuba Kutrzuby najlepszym dowodem na sukces nowej wersji jest fakt, że deweloperzy biorący udział w testach nie potrafią już powrócić do oryginalnej odsłony Wiedźmina 3. Jak stwierdził deweloper, "tak łatwo przyzwyczaić się do tych nowych ulepszeń, że trudno jest z nich zrezygnować".

Jak podkreślono, zespół pracujący nad remasterem wprowadził wszystkie ulepszenia, które dało się wykonać bez konieczności rozgrzebywania całego tytułu i budowania go od podstaw.

W kontekście komputerowych Wiedźminów wypada wspomnieć o tym, że najbliższe lata przyniosą wiele prezentów dla fanów marki. Omawiany remaster Wiedźmina 3: Dziki Gon zadebiutuje już wkrótce, bo 29 września. W bliżej nieokreślonym okresie przyszłego roku ma zaś ukazać się dodatek Pieśni przeszłości, niemniej jego dokładna data premiery pozostaje nieznana. Wisienką na torcie będzie z kolei Wiedźmin 4, którego, wedle ostatniego komunikatu, powinniśmy zobaczyć w roku 2028. Smucić może jedynie fakt, że ze względu na natłok pracy chwilowo wstrzymany został rozwój remaku pierwszego Wiedźmina, jako że stojąca za nim ekipa z Fool's Theory została w głównej mierze oddelegowana do wspomnianych Pieśni przeszłości.

0 komentarzy

Zostaw komentarz