OpenAI umieszcza za pośrednictwem ChatGPT plik cookie o nazwie __obi w Twojej przeglądarce, przechowuje go przez rok i powiązuje z Twoim kontem – donosi serwis Notebookcheck. Z udostępnionych informacji wynika, że gdy odwiedzasz stronę, która kupuje reklamy w ChatGPT, Twoja przeglądarka przekazuje ten identyfikator z powrotem do OpenAI wraz z informacją o tym, co przeglądałeś. Zgodnie z polityką OpenAI dotyczącą plików cookie klasyfikowane działanie to klasyfikowane jest jako zbieranie danych analitycznych.
Skrypt OpenAI zbiera informacje na wasz temat na zewnętrznych stronach internetowych
W swojej polityce dotyczącej plików cookie w usługach takich jak ChatGPT, zaktualizowanej 10 września, firma OpenAI wymienia plik __obi jako analityczny plik cookie o rocznym okresie ważności. Jest to jedyna pozycja w tej sekcji. Jak zauważa Notebookcheck, jest to również jedyny plik cookie OpenAI z ustawieniem SameSite=None. Flaga ta wymagana jest przez przeglądarkę, zanim dołączy ona plik cookie do żądania skierowanego do innej witryny.

Reklamodawcy umieszczają na swoich stronach niewielki skrypt, który firma OpenAI określa jako „Measurement Pixel”. Przeprowadzone testy wykazują, że skrypt ten ładuje się z serwisu bzrcdn.openai.com i przekazuje dane o zdarzeniach do serwisu bzr.openai.com. Po otwarciu konsoli programisty na takiej stronie i wpisaniu „window.oaiq”, zwracana odpowiedź okazuje się funkcją.
Te [analityczne] pliki cookie pomagają nam zrozumieć, w jaki sposób działają i są wykorzystywane nasze Usługi – wskazują one na przykład liczbę użytkowników i ich sposób interakcji z naszymi Usługami.
OpenAI
„Measurement Pixel” odczytuje dane klientów ze strony, na której jest osadzony, bez wyraźnego polecenia. Firma stojąca za ChatGPT nazywa to „automatycznym zaawansowanym dopasowywaniem” i podaje, że piksel „automatycznie wykrywa obsługiwane informacje o klientach z Twojej strony internetowej”. Adresy e-mail, numery telefonów i nazwiska są najpierw hashowane w przeglądarce. Kraj, region, miasto i kod pocztowy pojawiają się w tej samej tabeli pól i są wysyłane bez haszowania. Okazało się, że kod pocztowy był najczęściej zbieranym polem formularza – odnotowano 100 zdarzeń w 28 witrynach. Dane zebrane samodzielnie przez skrypt przewyższały liczbą dane przekazane celowo przez reklamodawcę – 685 zdarzeń w porównaniu z 255.
Czy można jakoś temu zaradzić?
Jeśli chcecie zapobiec dalszemu zbieraniu waszych danych, najlepszym działaniem będzie skorzystanie z ustawień przeglądarki internetowej. Zablokujcie pliki cookie stron trzecich, a identyfikator __obi straci dostęp do innych stron, a tym samym do waszych poczynań – choć pytanie, czy firma OpenAI wraz z ChatGPT i tak nie zdobędzie informacji na ich temat w jakiś inny sposób.
Warto przy tym wspomnieć, że sama odmowa zgody na marketing nie wystarczy, ponieważ każdy zdekodowany token zawierał zgodę na analitykę. Wyczyszczenie plików cookie dla openai.com tylko resetuje identyfikator, a nowy pojawia się przy następnej wizycie. Samo wylogowanie się również nie pomoże. Około jedna piąta zbadanych identyfikatorów należała do anonimowych sesji i pozostawała w użyciu przez co najmniej 27 dni.











0 komentarzy