Rynek negatywnie ocenił przede wszystkim rosnące wydatki związane z rozwojem sztucznej inteligencji, robotyki i autonomicznej jazdy, a kapitalizacja spółki na krótko spadła poniżej biliona dolarów.
Wyniki lepsze od oczekiwań tylko pod względem przychodów
Tesla opublikowała wyniki finansowe za drugi kwartał 2026 roku po zamknięciu środowej sesji na Wall Street. Spółka osiągnęła 28,24 mld dolarów przychodów, co oznacza wzrost o około 25,5% rok do roku i wynik wyższy od rynkowego konsensusu. Jednocześnie segment motoryzacyjny odpowiadał za 20,52 mld dolarów przychodów, notując wzrost o 23% względem analogicznego okresu ubiegłego roku. Do wyniku przyczyniły się rekordowe jak na drugi kwartał dostawy – 480 126 pojazdów, o około 74 tys. więcej niż zakładał rynek, przy produkcji na poziomie 451 758 sztuk. To pierwszy od blisko dwóch lat kwartał ze wzrostem dostaw rok do roku i najgorsza sytuacja od 2022 roku.
Znacznie gorzej wyglądała jednak rentowność. Skorygowany zysk na akcję wyniósł 0,33 dolara, wyraźnie poniżej oczekiwań analityków, którzy spodziewali się średnio około 0,53 dolara, przy czym poszczególne prognozy mieściły się w przedziale mniej więcej 0,49-0,55 dolara. Pogorszyły się również marże, a wolne przepływy pieniężne pozostały ujemne.
Rosnące wydatki na AI i robotykę obciążają wyniki
Największym problemem okazały się szybko rosnące koszty działalności. Tesla zwiększyła nakłady inwestycyjne oraz wydatki na badania i rozwój, koncentrując się na sztucznej inteligencji, systemach autonomicznej jazdy, humanoidalnym robocie Optimus oraz rozwoju usług robotaxi (które w istocie są grubą porażką). Według spółki tegoroczne nakłady inwestycyjne mają przekroczyć 25 mld dolarów.
Dodatkowo presję na wyniki wywierają niższe średnie ceny sprzedawanych samochodów oraz spadek przychodów z kredytów regulacyjnych. W efekcie zyski operacyjne okazały się znacznie niższe od prognoz rynku – zysk operacyjny spadł o 57%, do 398 mln dolarów, a marża operacyjna skurczyła się do 1,4% z 4,1% rok wcześniej.
Giełda zareagowała wyprzedażą akcji
Inwestorzy przyjęli raport bardzo chłodno. Po publikacji wyników akcje Tesli wyraźnie straciły na wartości, a w kolejnej sesji kurs spadł o ponad 14%. W kolejnych dniach spadek pogłębił się do kilkunastu procent względem poziomów sprzed publikacji raportu, a kapitalizacja spółki na krótko zeszła poniżej 1 bln dolarów. Kilku analityków obniżyło swoje ceny docelowe dla akcji – między innymi Piper Sandler skorygował wycenę z 500 do 450 dolarów. Od początku roku notowania pozostają wyraźnie pod kreską.
Reakcja rynku pokazuje, że inwestorzy coraz uważniej oceniają koszty transformacji Tesli z producenta samochodów w firmę rozwijającą technologie AI, autonomiczne pojazdy i robotykę. Mimo wzrostu sprzedaży samochodów rynek oczekuje przede wszystkim poprawy rentowności oraz skutecznego przełożenia wielomiliardowych inwestycji na przyszłe zyski.
Musk: Optimus pozostaje priorytetem, ale skalowanie produkcji będzie trudne
Podczas konferencji poświęconej wynikom finansowym Elon Musk nie zapewniał, że projekt humanoidalnego robota Optimus przebiega zgodnie z wcześniejszym harmonogramem – wręcz przeciwnie, ostrzegł inwestorów przed zbyt optymistycznymi oczekiwaniami co do tempa jego skalowania. Jak podkreślił, będzie to najtrudniejszy produkt w historii Tesli pod względem skalowania produkcji, ponieważ praktycznie wszystkie jego elementy opracowano od podstaw, a firma nie ma dla nich gotowego łańcucha dostaw. Musk zaznaczył, że początkowy etap wzrostu produkcji będzie „płaski i długi”. Tesla nie podała szczegółów dotyczących skali produkcji, informując jedynie, że jej uruchomienie nastąpi wkrótce – co więcej, spółka po cichu usunęła z prezentacji dla inwestorów odniesienia do „masowej produkcji” Optimusa, które pojawiały się jeszcze w materiałach za pierwszy kwartał.
Firma kontynuuje także rozwój usługi robotaxi, która jest stopniowo rozszerzana na kolejne miasta w Stanach Zjednoczonych. Tesla podkreśla jednak ostrożne tempo wdrażania systemu autonomicznej jazdy, argumentując je względami bezpieczeństwa. W praktyce firma jest niemalże lata świetlne za Waymo.
Musk nie wykluczył rozmów o połączeniu Tesli i SpaceX
Podczas sesji pytań i odpowiedzi pojawił się również temat potencjalnego połączenia Tesli ze SpaceX. Elon Musk nie potwierdził takich planów, ale jednocześnie nie wykluczył ich w przyszłości. Stwierdził jedynie, że kwestie ewentualnego łączenia spółek nie mogą być omawiane podczas konferencji dotyczącej wyników finansowych i wymagałyby przeprowadzenia odpowiedniej procedury.











0 komentarzy