Na blogu twórców systemu mobilnego Android, pojawił się wpis mówiący o pierwszym przypadku użycia funkcji zdalnego usuwania aplikacji zainstalowanych na smartfonach.

Jeden z badaczy zajmujących się bezpieczeństwem stworzył testową aplikację, którą umieścił w witrynie Android Market. Aby zwiększyć zainteresowanie użytkowników, dodał on do niej opis działania, który w żadnym stopniu nie pokrywał się z rzeczywistością. Większość osób, które zainstalowały ten program na swoich telefonach, zaraz po tym go usunęło, gdyż nie spełniał swojego zadania. Google postanowiło w tym przypadku, korzystając z zapisów zawartych w regulaminie usługi, zdalnie usunąć zbędną aplikację z urządzeń klientów, którzy nie zrobili tego wcześniej. Firma zaznaczyła jednocześnie, że program nie był w żadnym stopniu niebezpieczny, bowiem nie były mu przyznane żadne zwiększone uprawnienia.
Google twierdzi, że funkcja zdalnego usuwania aplikacji ma zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom w sytuacjach, kiedy niepożądany kod zostanie zainstalowany na ich smartfonach. Ewentualne skorzystanie z tej możliwości ma uniemożliwić dalsze rozprzestrzenianie się programów zawierających w sobie złośliwy kod.
Można uznać, że usunięcie niedziałającej aplikacji było testem sprawności rozwiązania zastosowanego przez Google.
Jakie jest wasze zdanie? Czy możliwość zewnętrznej ingerencji w instalowany przez użytkowników software jest prawidłową drogą do zapewnienia im bezpieczeństwa? A może stanowi pierwszy krok do ich inwigilacji?







![Sony udaje, że awarii PlayStation Network nie było. Ja się im nie dziwię: pokazała ona wszystkie problemy, które wiążą się z porzuceniem fizycznych nośników [FELIETON]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/07/sony-1-1-768x377.jpg)

0 komentarzy