Steam Machine za założenia zachęca do personalizacji dzięki wymiennym panelom przednim, które każdy posiadacz drukarki 3D może zaprojektować sam lub pobrać jeden z wielu gotowych wzorów. Użytkownik Reddita o nicku NefariousnessWhole25 postanowił jednak pójść o krok dalej i nadał swojemu panelowi ciekawą funkcję, zamieniając go w uchwyt oraz ładowarkę do Steam Controllera.
To takie proste
No dobrze, ale jak to właściwie działa? Okazuje się, że całkiem prosto – wydrukowany w 3D panel ma wbudowany uchwyt zarówno na pada, jak i na jego bezprzewodowy adapter ładujący, czyli puck. Kontroler mocuje się bezpośrednio z przodu konsoli, a puck utrzymywany jest bez żadnego kleju, głównie dzięki tarciu, dodatkowo zabezpieczony jest niewielkim rantem od dołu i podłączonym kablem USB-C od góry. We wcześniejszej wersji projektu twórca zastosował też małą półkę pod padem, ale ostatecznie z niej zrezygnował, bo magnesy w pucku okazały się wystarczająco mocne, by same utrzymać kontroler na miejscu.
Żeby kabel nie wystawał nieestetycznie z góry obudowy, autor projektu zastosował kątowe złącze USB-C. Co ciekawe, cały uchwyt można też wyjąć z panelu i używać w formie klasycznej stacji ładującej. Projekt powstał w Autodesk Fusion, a jak przyznaje sam twórca, byłby znacznie trudniejszy do zrealizowania bez publicznie udostępnionych przez Valve plików CAD Steam Machine.
Na razie nie wiadomo, czy pliki do druku trafią do sieci
Jeśli macie drukarkę 3D i już zaczęliście ją odpalać, to mam dla was złą informację – panel nie jest jeszcze gotowym, publicznie dostępnym produktem. Nie wiadomo, czy twórca zdecyduje się udostępnić pliki do samodzielnego wydruku, czy może zaoferuje gotowe egzemplarze na sprzedaż. Patrząc na reakcje użytkowników reddita, zainteresowanie zdecydowanie jest, bo wielu z nim przyznaje, że chętnie wydrukowałoby taki uchwyt samodzielnie, choć część wolałaby po prostu go kupić.
Tego typu zabawy graczy ze sprzętem Valve są tym, co bardzo lubię oglądać. Może i Steam Machine nie jest najmocniejszym pecetem świata, ale o wsparcie producenta oraz społeczności na pewno nie musimy się martwić, bo od samego początku widać, że wszyscy są podekscytowani i mają potężne pokłady kreatywności.











0 komentarzy