Przejdź do treści

Popyt na sprzęt do fabryk TSMC wzrósł niemal dwukrotnie w ciągu 6 miesięcy – boom wywołany przez AI trwa w najlepsze

3 minuty czytania

Prognozowane zapotrzebowanie TSMC na sprzęt do produkcji półprzewodników stale rośnie.

Bycie największym na świecie producentem chipów na zlecenie ma dla TSMC swoje zalety podczas negocjacji z dostawcami, ponieważ firma ta naturalnie kupuje znacznie więcej niż inni. Wiąże się to jednak również z trudnościami, ponieważ jej zapotrzebowanie jest znacznie większe niż w przypadku innych przedstawicieli branży foundry, a gdy zapotrzebowanie to dalej rośnie, pozyskanie niezbędnych komponentów staje się niezwykle trudne. Zwłaszcza gdy zapotrzebowanie to wzrasta niemal dwukrotnie w ciągu niecałego roku i prowadzi do stałego zwiększania nakładów inwestycyjnych.

Gwałtownie rosnący popyt i próbująca nadążyć za nim podaż

Powołując się na informacje portalu FocusTaiwan, serwis Tom's Hardware podaje, że Cliff Hou, zastępca współdyrektora operacyjnego TSMC, powiedział podczas rozmowy przy kominku na targach Semicon Taiwan, że od końca ubiegłego roku firma niemal podwoiła swoje prognozowane zapotrzebowanie na sprzęt do produkcji półprzewodników, ponieważ fabryka znacznie zwiększa moce produkcyjne, aby sprostać gwałtownie rosnącemu popytowi ze strony sektora sztucznej inteligencji. Według agencji Bloomberg największa na świecie firma produkująca półprzewodniki przyznaje, że nie jest w stanie zaspokoić całego popytu ze strony wszystkich klientów, choć stara się już od dłuższego czasu nadrobić te zaległości.

TSMC sporządza obecnie prognozy dotyczące liczby urządzeń, które musi zakupić w ciągu następnego roku, a także związanych z tym wydatków. Po przeprowadzeniu takiej oceny pod koniec ubiegłego roku firma stwierdziła, że do końca pierwszego kwartału zapotrzebowanie wzrosło do 1,5-krotności tej prognozy, a do lipca osiągnęło poziom 1,9-krotności pierwotnych szacunków, co oznacza, że zapotrzebowanie TSMC na sprzęt niemal podwoiło się w ciągu około sześciu miesięcy.

Sama firma TSMC przypisuje wzrost zapotrzebowania liczbie nowych zakładów produkcyjnych, które buduje w Tajwanie i na terytorium Stanach Zjednoczonych, choć należy zauważyć, że oprócz zupełnie nowych zakładów firma modernizuje również istniejące, co również wymaga nowych maszyn.

TSMC zwiększa swój budżet nakładów inwestycyjnych

Co ciekawe, liczba urządzeń nie wydaje się być proporcjonalna do ich kosztu. Zgodnie z udostępnionymi informacjami, chociaż w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy firma TSMC znacznie zwiększyła swój budżet nakładów inwestycyjnych (CapEx) na rok 2026, wzrost ten nie zbliżył się nawet do 90%. Jeszcze w styczniu firma TSMC prognozowała, że CapEx na rok 2026 wyniesie od 52 do 56 mld dolarów. W kwietniu przesunęła swoje szacunki w kierunku górnej granicy pierwotnej prognozy, ale w lipcu oficjalnie podniosła je do przedziału od 60 do 64 mld dolarów, czyli o około 15%, jeśli weźmiemy pod uwagę wyłącznie wartości środkowe.

Jak dokładnie firma TSMC ocenia liczbę urządzeń, które musi zakupić w następnym roku, dopiero się okaże, ale być może bardziej palącym pytaniem dla branży jest to, w jaki sposób planuje ona pozyskać ten sprzęt, biorąc pod uwagę niedobory urządzeń do produkcji płytek półprzewodnikowych spowodowane ogromnym popytem ze strony praktycznie wszystkich producentów chipów. Tutaj z pewnością może pomóc jej pozycja lidera w branży foundry i wiążąca się z tym siła przetargowa. Dla nas najważniejszą kwestią pozostaje pytanie, czy zwiększona produkcja i zaspokojenie zapotrzebowania pomogą w zażegnaniu obecnego kryzysu pamięci i stałego wzrostu cen.

0 komentarzy

Zostaw komentarz