Przejdź do treści

Który producent smartfonów pozwala usuwać najwięcej wbudowanych aplikacji? W przypadku iPhone’ów jest to 98%, u Samsunga zaś 57%

3 minuty czytania

Choć dla wielu może to być zaskoczeniem, to smartfony Apple pozwalają usunąć większość preinstalowanych na nich aplikacji.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Z nowej analizy przeprowadzonej przez firmę Surfshark wynika, że preinstalowane aplikacje na fabrycznie nowych smartfonach stanowią istotne zagrożenie dla prywatności użytkowników, działając w tle i gromadząc wrażliwe dane. Podczas gdy posiadacze iPhone’ów w Unii Europejskiej mogą usunąć niemal wszystkie wbudowane programy, użytkownicy urządzeń z systemem Android, zwłaszcza tych spod szyldu Samsunga, Google i Xiaomi, mają znacznie bardziej ograniczoną swobodę w tym kontekście.

iPhone’y pozwalają usunąć większość wbudowanych aplikacji

Przeciętny użytkownik smartfona posiada na swoim urządzeniu od 60 do 90 aplikacji, lecz w codziennym użytkowaniu korzysta jedynie z około 10 z nich, a w skali miesiąca z niecałych 30. W efekcie od 60 do 70 procent zainstalowanych programów pozostaje nieużywanych. Wśród nich znajduje się absolutnie zbędne oprogramowanie, tzw. bloatware, które jest fabrycznie wgrywane na urządzenie przez producenta. Obejmuje ono autorskie aplikacje, jak również te dostarczane przez zewnętrznych partnerów.

Badanie Surfshark wskazuje na to, iż niekwestionowanym liderem pod względem liczby preinstalowanych programów pozostaje Samsung z wynikiem 88 apek. Na kolejnych miejscach plasują się Google (71 aplikacji), Xiaomi (61) oraz Apple (50).

Źródło: https://infogram.com/1pmrnk352dg5xgs3n2dp2y7zmlfz0lq5wrd

Z analizy opartej na danych projektu Universal Debloater Alliance Next Generation wynika, że w przypadku Samsunga oraz Xiaomi użytkownicy mogą bezpiecznie usunąć 57 procent fabrycznego oprogramowania bez negatywnego wpływu na działanie systemu. Najmniej swobody dają smartfony Google Pixel, gdzie wskaźnik bezpiecznego usunięcia wynosi zaledwie 38 procent. Co ciekawe, zdecydowanie inaczej sytuacja prezentuje się w przypadku sprzętu Apple – z iPhone’ów (przynajmniej w Unii Europejskiej) użytkownicy mogą odinstalować aż 98 procent fabrycznych aplikacji (88% w pozostałych rejonach globu).

Pełną rozpiskę programów, wraz z oznaczeniem, czy są możliwe do skasowania, czy też nie, znajdziemy w tym arkuszu.

Programy systemowe nie tylko zajmują miejsce – to również zagrożenie dla prywatności

Obecność fabrycznych aplikacji wiąże się bezpośrednio z ciągłym pozyskiwaniem danych o użytkowniku. Spośród 88 aplikacji fabrycznych w smartfonach Samsunga, 35 jest dostępnych w sklepie Google Play i zbiera średnio 13 rodzajów danych na aplikację, obejmując m.in. dokładną i przybliżoną lokalizację oraz adresy zamieszkania. Najbardziej agresywne pod tym względem okazują się zewnętrzne platformy społecznościowe – Facebook oraz Instagram gromadzą po 37 z 38 możliwych kategorii danych wymienionych w sklepie Google Play, co stanowi 97 procent wszystkich śledzonych informacji.

W przypadku urządzeń Google i Xiaomi najwięcej informacji generują usługi Google Gemini oraz podstawowa aplikacja Google, gromadzące dane z 29 kategorii. Smartfony Xiaomi wyróżniają się zaś najwyższą średnią zbieranych danych spośród aplikacji obecnych w Google Play – wynosi ona aż 16 rodzajów na program. Z kolei fabryczne aplikacje iOS analizowane w sklepie App Store zbierają średnio 8 rodzajów danych, skupiając się głównie na lokalizacji, zachowaniach użytkownika i treściach generowanych wewnątrz systemu. Warto przy tym zauważyć, że producenci tacy jak Google i Xiaomi dołączają również pojedyncze narzędzia całkowicie wolne od zbierania danych, w tym menedżery plików czy fabryczne aplikacje pogodowe.

Jak obronić swoją prywatność przed niechcianymi apkami?

Eksperci do spraw bezpieczeństwa zwracają uwagę, że nawet nigdy nieuruchamiana aplikacja może bez wiedzy użytkownika łączyć się z sieciami i przekazywać dane osobowe podmiotom trzecim. Gromadzenie informacji często wykracza poza zakres niezbędny do funkcjonowania samej usługi i służy do tworzenia profilów reklamowych.

Tomas Stamulis, dyrektor ds. bezpieczeństwa w Surfshark, zaleca regularny przegląd uprawnień przyznanych poszczególnym aplikacjom oraz usuwanie lub wyłączanie wszystkich zbędnych programów. Wskazuje on również, że poleganie wyłącznie na domyślnym ekosystemie danego producenta może negatywnie wpływać na ochronę prywatności. Przejście na sprawdzone rozwiązania zewnętrzne, skoncentrowane na prywatności, pozwala zredukować podatność na wycieki danych, ograniczyć liczbę niechcianych reklam oraz zapobiec gromadzeniu wszystkich informacji w jednej bazie danych.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz