Przejdź do treści

Twoje zdjęcie z Instagrama może posłużyć do stworzenia grafiki AI. Dowiesz się o tym dopiero po fakcie

2 minuty czytania

Meta wprowadza nową funkcję w Instagramie: to możliwość oznaczania kont bezpośrednio w poleceniach przekazywanych sztucznej inteligencji. Po co? Meta AI wykorzysta publicznie dostępne zdjęcia tej osoby do stworzenia jej wizualnej reprezentacji w generowanym obrazie.

Jak wynika z doniesień Axios, ta opcja jest domyślnie włączona dla wszystkich użytkowników Instagrama. Osoby, które nie chcą, by ich zdjęcia były w ten sposób wykorzystywane, muszą samodzielnie wyłączyć tę funkcję w ustawieniach prywatności. Meta zapewnia, że model korzysta wyłącznie z publicznych fotografii, a każdy wygenerowany obraz otrzymuje niewidoczny znak wodny. Firma deklaruje też, że wbudowała mechanizmy bezpieczeństwa mające zapobiegać naruszeniom regulaminu. Cóż, pozostaje liczyć na to, żeby działały one lepiej niż w przypadku instagramowej AI, która pomagała włamywać się na konta użytkowników.

AI do projektowania i edycji obrazów

Rzeczona funkcja to część nowego, działającego w oparciu o AI pakietu Muse Image, który oprócz wspomnianej kontrowersji oferuje również szereg innych funkcji związanych z edycją i projektowaniem grafiki. Użytkownicy mogą korzystać z gotowych propozycji promptów, tworzyć projekty zaproszeń czy pocztówek, a także modyfikować istniejące zdjęcia poprzez rysowanie bezpośrednio na obrazie. Zmienione grafiki można następnie udostępniać w relacjach, na swoim profilu lub w czatach.

Nowy model potrafi też pomóc w aranżacji wnętrz – na podstawie zdjęcia pomieszczenia przesłanego przez użytkownika proponuje wystrój, dobierając konkretne meble i dodatki pochodzące m.in. z ofert Facebook Marketplace oraz innych źródeł dostępnych w internecie.

Przykłady działania funkcji edycji zdjęć. Fot.: Meta

Muse Image będzie również odpowiadał za działanie ponad 30 nowych efektów AI przeznaczonych dla Instagram Stories. Na początek funkcja zostanie udostępniona użytkownikom w Stanach Zjednoczonych, a następnie ma trafiać do kolejnych krajów oraz rozszerzać swoją obecność w innych aplikacjach należących do Meta. Za podstawowe funkcje Muse Image w ramach tzw. „everyday creation” nie zapłacimy nic. Dopiero osoby chcące generować więcej grafik lub korzystać z zaawansowanych opcji będą musiały wykupić subskrypcję Meta One.

Jak to działa?

Szef Superintelligence Labs, Alexandr Wang, poinformował w serwisie X, że Muse Image współpracuje z dużym modelem językowym Muse Spark. Według niego rozwiązanie zostało zaprojektowane jako model „agentowy”, który przed wygenerowaniem obrazu analizuje polecenie, planuje kolejne kroki oraz – gdy jest to potrzebne – korzysta z wyszukiwania informacji w sieci.

Wang zapowiedział również prace nad modelem Muse Video przeznaczonym do generowania materiałów wideo. Meta zdradziła już część szczegółów – model ma bazować na tej samej architekturze co Muse Image i oferować natywne wsparcie dźwięku. Tutaj ednak konkretnej daty premiery wciąż nie podano.

0 komentarzy

Zostaw komentarz