Przejdź do treści

Netflix wchodzi w krótkie formy wideo. To odpowiedź na rosnącą konkurencję TikToka i YouTube’a

2 minuty czytania

Netflix ogłosił serię umów licencyjnych z czołowymi wydawcami mediów, dzięki którym na platformie pojawią się krótkie materiały wideo w stylu znanym z TikToka czy Instagrama. To kolejny krok w strategii przystosowania serwisu do zmieniających się nawyków widzów.

Ewidentnie gigant próbuje tym samym „odzyskać” grupę młodszych użytkowników, którzy coraz więcej czasu spędzają na platformach społecznościowych zamiast oglądać seriale i filmy w tradycyjnym formacie.

Nowi partnerzy i konkretna data startu

Jak informuje TechCrunch, Netflix podpisał umowy z wydawcami obejmującymi m.in. BuzzFeed Studios, Condé Nast, Hearst Magazines, People Inc., Tastemade oraz kilkoma markami należącymi do Penske Media – w tym Variety, The Hollywood Reporter, Billboard, Eater, Rolling Stone i IndieWire. Nowe materiały trafią na platformę 3 sierpnia 2026 roku, początkowo w sześciu krajach: Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii i Nowej Zelandii.

Długość udostępnianych klipów będzie się znacznie różnić – od dwu-, trzyminutowych fragmentów po materiały przekraczające 20 minut. Treści będą pochodzić zarówno z archiwów wydawców, jak i z bieżących i cieszących się sporą popularnością produkcji.

To nie pierwszy krok Netflixa w stronę krótkich formatów

Umowy z wydawcami to rozwinięcie strategii, którą Netflix testuje od dłuższego czasu. W kwietniu 2026 roku platforma wprowadziła funkcję Clips – pionowy, przewijany feed przypominający TikToka, złożony z krótkich fragmentów własnych seriali i filmów. W przeciwieństwie do nowych umów z wydawcami, Clips miał przede wszystkim kierować widzów do pełnych odcinków, a nie funkcjonować jako samodzielna forma rozrywki.

Dyrektorka ds. produktu i technologii Netflixa, Elizabeth Stone, mówiła wcześniej, że firma nie zamierza wprost kopiować modelu TikToka.

Netflix nie zamierza kopiować ani ścigać dokładnie tego, co robi TikTok lub inne platformy, ponieważ uważamy, że istnieje pewien rodzaj rozrywki – czy też moment prawdy – który jest szczególnie wartościowy dla naszych subskrybentów.

Elizabeth Stone

Decyzja Netflixa zbiega się w czasie z publikacją raportu Bloomberga, który mówi o tym, że platforma ma spore problemy z utrzymaniem uwagi widza między kolejnymi sezonami. To zaś zapewne sprawia, że szuka rozwiązania kłopotu, w pewnym sensie błądząc po omacku.

Netflix testuje różne strategie jednocześnie

Oprócz krótkich formatów wideo Netflix w ostatnich latach rozwija bowiem równolegle także inne kierunki mające zatrzymać uwagę widzów: transmisje wydarzeń sportowych na żywo, gry wideo oraz podcasty wideo. Firma zapowiedziała również dalsze testy funkcji wertykalnego wideo, które mają być wdrażane stopniowo „w kolejnych kwartałach i przez cały 2026 rok”.

Analitycy podkreślają jednak, że nie chodzi wyłącznie o skopiowanie formatu konkurencji, lecz o znalezienie równowagi między tradycyjną, długoformatową ofertą Netflixa a oczekiwaniami widzów, którzy coraz częściej szukają treści „do obejrzenia w kilka minut”. Czy nowa strategia realnie wpłynie na czas spędzany przez użytkowników w aplikacji, będzie można ocenić dopiero po pierwszych miesiącach działania nowej funkcji.

0 komentarzy

Zostaw komentarz