Przejdź do treści

Pożar w Hiszpanii objął „kosmiczny internet” NASA. Ewakuacja kompleksu Deep Space Network pod Madrytem

3 minuty czytania

Szybko rozprzestrzeniający się pożar w okolicach Madrytu zmusił do ewakuacji Madrid Deep Space Communications Complex – jednego z trzech kluczowych ośrodków NASA tego typu. Operacje stacji zostały tymczasowo wstrzymane, a wsparcie misji przejęły anteny w Kalifornii.

Kompleks położony w Robledo de Chavela, około 65 kilometrów na zachód od centrum Madrytu, został ewakuowany z powodu trwających pożarów w regionie. Rzecznik NASA potwierdził, że personel opuścił obiekt bezpiecznie. Niestety, ogień przeszedł przez teren stacji Deep Space Network.

Skala zniszczeń na razie nie jest znana

Jak podano w oficjalnym oświadczeniu, ewentualne uszkodzenia zostaną ocenione dopiero wtedy, gdy będzie to bezpieczne. Zdjęcia i nagrania z okolicy ukazują dym i płomienie w pobliżu anten, w tym wokół 70-metrowej czaszy radiowej oraz mniejszych anten o średnicy 34 metrów.

Wszyscy pracownicy zostali bezpiecznie ewakuowani. Pożar przeszedł przez teren MDSCC. Ewentualne uszkodzenia zostaną ocenione, gdy będzie to bezpieczne. Program NASA SCaN (Space Communications and Navigation) uważnie monitoruje aktywność pożarów we współpracy z lokalnymi władzami i Ambasadą USA. Tymczasem agencja bez zakłóceń przeniosła wsparcie operacji misji do kompleksu Goldstone Deep Space Communications Complex w Kalifornii, zapewniając ciągłość usług i nieprzerwane wsparcie komunikacji ze statkami kosmicznymi.

NASA

Obecnie madrycki ośrodek siłą rzeczy więc nie działa. Strona statusu stacji wyraźnie pokazuje, że urządzenia nie są aktywne. Ta groźna sytuacja nie zagroziła jednak pracy całej sieci. Programy Space Communications and Navigation oraz Jet Propulsion Laboratory – odpowiedzialne za Deep Space Network – zapewniły ciągłość komunikacji dzięki płynnemu przeniesieniu obsługi misji do Goldstone Deep Space Communications Complex w Kalifornii.

Status sieci Deep Space Network. Hiszpański ośrodek wstrzymał jakąkolwiek aktywność. Grafika: NASA

Rola Deep Space Network

Madrid Deep Space Communications Complex wraz z ośrodkami Goldstone w Kalifornii i Canberra w Australii tworzy globalną sieć, która zapewnia ciągłe pokrycie komunikacyjne dla urządzeń w kosmosie dzięki rotacji Ziemi. Sieć obsługuje ponad 40 misji – od Księżyca po granice Układu Słonecznego – w tym program Artemis, Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (o tym obserwatorium możecie poczytać w naszym obszernym artykule) oraz sondy Voyager. Anteny w każdym kompleksie pracują całodobowo, a centra kontroli w poszczególnych lokalizacjach mogą zdalnie zarządzać całą siecią w modelu „follow the Sun”. O tym, jak wielkie i ważne dla nauki jest to przedsięwzięcie, piszemy w naszym materiale na ten temat.

Sytuacja w regionie i inne stacje

W związku z ogniem hiszpańskie władze zarządziły ewakuację ponad 19 tysięcy osób z miejscowości w górach na zachód od Madrytu. Do gaszenia pożarów skierowano ponad 2 tysiące strażaków i 10 samolotów. Warunki sprzyjające pożarom wynikają z fali upałów i długotrwałej suszy obejmującej Hiszpanię i Francję.

Antena w stacji Cebreros. Fot. Thomas Ormston, CC BY 2.0

Warto również dodać, że według hiszpańskich doniesień ewakuacja objęła nie tylko ośrodek NASA, ale również pobliską stację śledzenia Cebreros – należącą do hiszpańskiego rządu i Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz będącą częścią sieci Estrack. Znajduje się ona ledwie kilka kilometrów od amerykańskiego obiektu.

Ograniczona pojemność sieci

Bez stacji madryckiej Deep Space Network dysponuje obecnie tylko jedną sprawną anteną 70-metrową – w Australii. Antena tej wielkości w Goldstone pozostaje wyłączona od 2025 roku po incydencie, w którym konstrukcja uległa nadmiernemu obrotowi. Uszkodzeniu uległy wówczas kable i instalacje wodne, co doprowadziło do zalania znajdującej się tam infrastruktury cieczą zawierającą glikol. Koszt napraw i planowanych modernizacji szacuje się na 4,1-4,6 miliona dolarów. Prace mają potrwać do 2028 roku.

Na szczęście nie wydaje się to bardzo dużym problemem: następne misje Artemis, które będą wymagać intensywnego wykorzystania łączy Deep Space Network (transmisje telemetryczne i obrazowe) będą miały miejsce dopiero za jakiś czas. Najbliższa, czyli Artemis III, ma się zresztą odbyć na niskiej orbicie okołoziemskiej, co sprawi, że problemy z komunikacją nie powinny mieć miejsca. Z kolei Artemis IV – czyli pierwsze planowane lądowanie astronautów na Księżycu – zobaczymy nie wcześniej niż w 2028 roku, a realistycznie rzecz ujmując, zapewne później.

0 komentarzy

Zostaw komentarz