Prawdę mówiąc, większą część życia spędziłem bez tabletu u boku. Nie dlatego, że za sprzętem tego rodzaju nie przepadam – po prostu rzadko kiedy znajdowałem dla niego praktyczne zastosowanie. Duże wyświetlacze oferowane przez te urządzenia zacząłem doceniać dopiero wtedy, gdy podjąłem próbę przeczytania komiksu na smartfonie (jeśli ktoś jeszcze się nie domyślił – odradzam się za to zabierać). Magic Note Pad firmy XPPEN, oferujący matowy, imitujący papier ekran okazał się rozwiązaniem tego problemu, niemniej, choć nie można odmówić mu uniwersalności, nie jest on propozycją dla każdego.
Zacznijmy od tego, co w urządzeniach tego typu jest najważniejsze, a więc wyświetlacza. Magic Note Pad oddaje do naszej dyspozycji ekran X-Paper (będący panelem LCD z redukcją niebieskiego światła) o przekątnej 10,95 cala, rozdzielczości 1920 × 1200, maksymalnej jasności rzędu 400 nitów i częstotliwości odświeżania na poziomie 90 Hz. Pokrycie kolorów sRGB wynosi 95% – a więc źle nie jest. Co istotne, ten element tabletu jest matowy, to zaś pozwala redukować niechciane odbicia, niemniej przy okazji sprawia, iż kolory nie są tak żywe, jak na błyszczących odpowiednikach. Pozostawione odciski palców są widoczne nawet przy włączonym wyświetlaczu, acz plusik należy się za to, że niezwykle łatwo się ich pozbyć – wystarczy kilka przeciągnięć ściereczką z mikrofibry.
Największym wyróżnikiem tego ekranu jest jednak możliwość przełączania się między trzema zróżnicowanymi trybami wyświetlania obrazu: naturalnymi kolorami, tymi jasnymi oraz Ink Paper, co odbywa się z poziomu ustawień lub poprzez wciśnięcie przycisku ulokowanego u góry obudowy Magic Note Pada. Pierwszy ze wspomnianych trybów jest domyślnym i to z niego zazwyczaj korzysta się choćby podczas przeglądania sieci lub oglądania filmów. Drugi stanowi pomost między skrajnościami, symulując wygląd papieru o niskim nasyceniu barw, ograniczając przy tym zmęczeniu oczu. Ink Paper wygląda z kolei dokładnie tak, jak wskazuje na to jego nazwa – czyli jak czarny tusz na białym papierze. Rozwiązanie to sprawdza się przede wszystkim podczas lektury książek, a – w przeciwieństwie do tradycyjnych czytników – powrót do pełni barw jest nie tylko możliwy, ale zajmuje dosłownie kilka sekund.
Jeśli zastanawia nas, jak w praktyce prezentują się różnice między poszczególnymi wariantami, poniższe porównanie powinno wyeliminować wszelkie niedopowiedzenia:



XPPEN Magic Note Pad – wygląd
Wyświetlacz to jedno, niemniej chwilę warto poświęcić na przedstawienie tego, jak prezentuje się pozostała widoczna część sprzętu. Do tego aspektu będę miał akurat najwięcej zastrzeżeń – głównie z tego powodu, że nie jestem fanem aluminiowej, srebrnej „dobudówki”. Ramka wokół ekranu jest czarna, plecy tabletu są zaś białe. Dlaczego więc zdecydowano się dorzucić trzeci kolor, zamiast wykorzystać jeden z już obecnych? Tego akurat nie jestem w stanie zrozumieć.
Zastrzeżeń nie mam za to wagi. Choć jest ona nieco wyższa niż w przypadku flagowych produktów konkurencji (495 gramów), tak wciąż mieści się w optymalnym przedziale i nie daje się przesadnie we znaki podczas codziennego użytkowania. Nawet ulokowanie urządzenia w załączonym w zestawie magnetycznym etui z klapką tego nie zmienia, więc zabranie Magic Note Pada w podróż nie jest większą niedogodnością. Biorąc pod uwagę, iż tablet ma ok. 7 mm grubości, nie zajmuje on zbyt dużo miejsca w plecaku lub torebce.





W obudowie znajdziemy dwa głośniki (jeden u góry i jeden u dołu) dwa mikrofony, gniazdo USB-C, a także trzy (lub cztery, zależy jak na to spojrzeć) przyciski: ten (albo te) do regulacji głośności, ten służący do wybudzania sprzętu oraz ostatni, pozwalający zmieniać wspomniane w poprzedniej sekcji tryby wyświetlania obrazu. Nie zabrakło również przedniej kamerki o rozdzielczości 13 megapikseli, która może posłużyć jako ostatnia deska ratunku, kiedy zaistnieje potrzeba odbycia wirtualnego spotkania twarzą w twarz. Jakość przechwytywanego przez nią obrazu nie powala, niemniej w warunkach polowych powinna spokojnie wystarczyć. Lepszy rydz niż nic.
XPPEN Magic Note Pad – specyfikacja i bateria
Przechodząc do bebechów, warto zacząć od napisania kilku słów o baterii. Z moich obserwacji wynika, że w pełni naładowany akumulator o pojemności 8000 mAh wystarcza na co najmniej kilkanaście godzin standardowej pracy maszyny, tj. przeglądania sieci oraz czytania plików PDF (w kolorze). Podczas oglądania materiałów na YouTube i Amazon Prime ogniwo opróżniało się zauważalnie szybciej, niemniej i tak byłem w stanie spędzić bez dostępu do ładowarki naprawdę długi czas. Nie mogę się jednak wyzbyć wrażenia, iż Magic Note Pad pożera spore zasoby energii w trybie czuwania, więc wzięty do ręki po paru dniach przerwy tablet zazwyczaj witał mnie albo komunikatem o niskim poziomie naładowania, albo czarnym ekranem.
Co zaś tyczy się podzespołów mających wpływ na wydajność – urządzenie od XPPEN zostało zaprojektowane jako czytnik i notes w jednym, nie jest więc demonem prędkości. Nie oznacza to oczywiście, iż korzystanie z niego wiąże się z przymusem pogodzenia się z szarpiącymi animacjami oraz losowymi zacięciami. W zasadzie niczego w tym stylu nie zaobserwowałem od okolic początku lipca, kiedy to po raz pierwszy uruchomiłem tytułowy tablet, a służył mi przez długie godziny.
Sercem sprzętu jest 8-rdzeniowy procesor MediaTek MT8781, uzupełniony przez 6 GB RAM. Tablet dostępny jest wyłącznie w jednej opcji, oferującej 128 GB pamięci masowej. Jako że sam Android 14 zajmuje przeszło 26 GB, po uwzględnieniu kilku aplikacji systemowych pozostaje nam kilkadziesiąt gigabajtów wolnej przestrzeni. W moim odczuciu jest to dość poważna bolączka, ponieważ preferuję lokalne przechowywanie plików, a jako że urządzenie nie zostało wyposażone w slot na karty microSD, tradycyjne rozszerzenie pamięci nie jest możliwe. Jedynym ratunkiem wydaje się skorzystanie z jednej z licznych usług chmurowych, co nie jest idealnym rozwiązaniem.
XPPEN Magic Note Pad – funkcje i aplikacje
Magic Note Pad napędzany jest przez (względnie) czystego Androida. Choć na maszynce znajdziemy kilka preinstalowanych aplikacji, takich jak MyScript Math, MyScript Notes (wymagających płatnej subskrypcji do uzyskania dostępu do wszystkich opcji, niemniej w zestawie z tabletem uzyskujemy 3 miesiące abonamentu gratis w przypadku Math i cały rok w przypadku Notes) oraz pakiety biurowe. Co istotne, możemy je bez przeszkód usunąć i ślad po nich nie zostaje.
W zasadzie jedynym użytkowym programem dostarczanym przez producenta sprzętu są XPPen Notes. Abstrakcyjny z mojej perspektywy jest fakt, iż apka żąda wykupienia członkostwa VIP celem odblokowania funkcji pokroju… ołówka lub lupy. O ile schowanie przed bezpłatnymi użytkowników bajerów w stylu generowania podsumowań AI jeszcze byłbym w stanie zrozumieć, tak zablokowanie podstawowych narzędzi wykracza poza wąskie granice mojego rozumku. Pewnie, nikt nikogo nie zmusza do korzystania akurat z tego softu, a w Sklepie Play znajdziemy tonę sensownych alternatyw, niemniej drobny niesmak pozostaje.


Korzystając z okazji, przetestowałem również kilka gier, które są w stanie skorzystać ze specyfiki tabletu. Co tu dużo pisać – zarówno Legends of Runeterra, jak i Teamfight Tactics działały poprawnie. Obyło się bez fajerwerków, a animacja mogłaby być nieco płynniejsza, niemniej w ogólnym rozrachunku byłem zadowolony – jak na przyrząd za nieco ponad 1000 zł, niestworzony zupełnie do tego celu, jest nieźle.


XPPEN Magic Note Pad Folio Keyboard
Na osobną wzmiankę zasługuje klawiatura Folio Keyboard. Co prawda nie znajdziemy jej w pudełku z omawianym tabletem i wiąże się z dodatkowym wydatkiem w wysokości 359 zł (o ile nie trafimy na promocję), niemniej w przypadku osób zamierzających wykorzystywać Magic Note Pada do pracy przy biurku może się ona okazać sensownym zakupem.


Klawiatura łączy się ze sprzętem poprzez Bluetooth i przy okazji może zastąpić etui. Spodziewany czas pracy na w pełni naładowanym akumulatorze wynosi 60 godzin, więc nie musimy pamiętać o częstym dokarmianiu jej elektrycznością. Co do samego komfortu – zestaw 78 klawiszy pozwala na wygodną pracę i choć osobiście nie należę do grona fanów klawiatur niskoprofilowych, tak korzystanie z tej konkretnej nie doprowadziło mnie do frustracji. Ba, niniejszy tekst powstał właśnie na Magic Note Padzie i Folio Keyboard.
XPPEN Magic Note Pad – podsumowanie
W ogólnym rozrachunku Magic Note Pad to naprawdę solidny sprzęt i choć XPPEN nie uniknęło kilku potknięć, z nawiązka rekompensuje je przyzwoita cena. W sklepie producenta urządzenie zostało wycenione na 1398, niemniej wystarczy chwilę poszukać, aby znaleźć je o wiele taniej. W zestawieniu z podobnymi propozycjami ze stajni konkurencji jest to prawdziwa gratka, tym bardziej iż rzeczony tablet w większości przypadków nie ustępuje im pod kątem możliwości.
Za sprawą etui przechowywanie Magic Note Pada oraz rysika X3 Pro Pencil 2 nie stanowi problemu i jeśli szukamy przenośnej maszyny, którą możemy zabrać na uczelnię lub do pracy, aby sporządzić notatki, warto wziąć pod uwagę dzieło chińskiej marki. Zadowolone powinny być także osoby, które, podobnie jak ja, będą traktowały ten sprzęt jako czytnik. Przez ostatnie tygodnie spędzone w towarzystwie rzeczonego tabletu nie znalazłem zbyt wielu okazji do narzekania na jego działanie i choć pod względem wyglądu mnie zdecydowanie nie urzekł (choć to akurat jest kwestią indywidualnego gustu), tak jestem w stanie mu to wybaczyć.
Cena: 1398 zł
Dostarczył: XPPen
| Przekątna ekranu | 10,95 cali |
|---|---|
| Rozdzielczość ekranu | 1920 × 1200 |
| Jasność ekranu | 400 nitów |
| Częstotliwość odświeżania ekranu | 90 Hz |
| Pokrycie gamy kolorów (sRGB) | 95% |
| Liczba wyświetlanych kolorów | 16,7 miliona |
| Procesor | MediaTek MT8781, 8-rdzeniowy, 2 × Arm Cortex-A76 2,2 GHz + 6 × Arm Cortex-A55 2 GHz |
| RAM | 6 GB |
| Pamięć wewnętrzna | 128 GB |
| Bateria | 8000 mAh |
| Wi-Fi | 802.11a/b/g/n/ac, 2,4/5 GHz |
| Dźwięk | dwa głośniki (u dołu i góry obudowy); dwa mikrofony |
| Aparat | przednia kamera o rozdzielczości 13 Mpix |
| System operacyjny | Android 14 |
| Dodatki | rysik X3 Pro Pencil 2 z 16384 poziomami nacisku, zasilacz 20 W, kabel USB-C, magnetyczne etui, 4 miękkie końcówki do rysika, narzędzie do wymieniania końcówek, instrukcja obsługi |
| Wymiary | 82 × 259 × 7 mm |
| Waga | 495 gramów |
- przyzwoity sprzęt w przyzwoitej cenie
- świetnie sprawdzający się podczas czytania/notowania, ale przy tym uniwersalny, wyświetlacz
- płynne przełączania między trzema trybami wyświetlania obrazu
- rysik, ładowarka oraz etui w zestawie
- mógłby wyglądać lepiej
- przydałoby się więcej wbudowanej pamięci ROM
- ekran lubi zbierać ślady palców
- wolne ładowanie baterii
- firmowa aplikacja nawołująca do wykupienia subskrypcji nie robi najlepszego wrażenia




![Samsung Galaxy Z Fold8: nowy format ekranu jest fajny, ale minusów też się parę znajdzie [PIERWSZE WRAŻENIA]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/07/open-768x432.jpg)






0 komentarzy