Przejdź do treści

Fortnite wreszcie wraca do App Store. Epic Games korzysta z okazji, aby wbić szpilę Apple

2 minuty czytania

Epic Games ma dobrą nowinę dla fanów Fortnite'a, a mianowicie – gra ponownie stała się dostępna za pośrednictwem sklepu App Store w prawie każdym zakątku świata. Prawie, ponieważ z tego miejsca nadal nie mogą jej pobrać Australijczycy.

Fortnite, będący jedną z najpopularniejszych i najchętniej uruchamianych gier na świecie, po latach nieobecności oficjalnie powrócił do sklepu App Store. Odpowiedzialne za rzeczoną produkcję amerykańskie studio Epic Games z nieukrywaną przyjemnością poinformowało o tym wydarzeniu, przy okazji ogłaszając jednocześnie swoją pewność co do korzystnego (dla siebie) zakończenia trwającego sporu prawnego z Apple. Choć wieść ta z pewnością ucieszy miliony fanów gry z całego świata, to w tym radosnym ogłoszeniu pojawił się jeden istotny wyjątek w postaci Australii.

Fortnite wraca do App Store, a Epic Games drwi z Apple

W opublikowanym oświadczeniu przedstawiciele Epic Games otwarcie uderzyli w politykę cenową giganta z Cupertino. Producent uważa, że amerykański sąd federalny ostatecznie zmusi Apple do pełnej przejrzystości w kwestii kosztów i sposobu naliczania opłat w App Store. Jak przekonuje firma, „gdy tylko Apple zostanie zmuszone do ujawnienia swoich kosztów, rządy na całym świecie nie pozwolą na utrzymanie tych fikcyjnych opłat„.

Jak przypomniała agencja Reuters, otwarty konflikt między Epiciem a Apple sięga kilku lat wstecz, aż do roku 2020. Wtedy też pierwsze ze wspomnianych przedsiębiorstw zarzuciło drugiemu naruszenie przepisów antymonopolowych poprzez pobieranie prowizji sięgającej nawet 30% od płatności wewnątrz aplikacji. W wyniku sporu Fortnite zniknął z App Store, a blokada została zdjęta (i to wyłącznie częściowo) dopiero w ubiegłym roku, kiedy to gra powróciła na urządzenia z systemem iOS w Stanach Zjednoczonych po blisko pięciu latach.

Teraz, za sprawą dalszych wydarzeń w obrębie rzeczonej sprawie, dostępność Fortnite’a rozszerza się na pozostałe zakątki świata – z wyjątkiem Australii. Epic tłumaczy nieobecność swojego tworu w rzeczonym kraju tym, iż Apple wciąż egzekwuje tam warunki dla deweloperów, które lokalny sąd uznał wcześniej za bezprawne.

Reuters pokusił się przy tym o przypomnienie, iż na początku roku Epic Games było zmuszone do redukcji przeszło 1 000 etatów, tłumacząc to spadkiem ogólnego zainteresowania Fortnite’em oraz słabnącym zaangażowaniem ze strony społeczności. Wśród powodów padły także wzmianki na temat niepewności makroekonomicznej oraz „niesprzyjającym środowiskiem wydatków konsumenckich”.

Czy ponowne otwarcie się na użytkowników iPhone’ów oraz iPadów pomoże odzyskać grze dawną świetność i wrócić na właściwe tory? To się dopiero okaże. Nie zmienia to jednak faktu, iż powrót Fortnite’a do App Store to naprawdę istotny krok z biznesowej perspektywy. Mimo że odpływ graczy jest faktem, tak twór Epic Games pozostaje jedną z najpopularniejszych produkcji z gatunku battle royale na świecie, generując olbrzymie zyski dzięki milionom osób kupujących wirtualną walutę wydawaną później na przedmioty kosmetyczne.

0 komentarzy

Zostaw komentarz