Nadchodzący prezes Apple, John Ternus, zadeklarował podtrzymanie i rozwijanie dotychczasowego kursu firmy w branży rozrywkowej. Jak podaje agencja Reuters, dotychczasowy szef działu sprzętowego gigant z Cupertino, który zastąpi Tima Cooka na fotelu głównodowodzącego korporacji już we wrześniu, zapowiada dalsze inwestycje w platformę Apple TV oraz rozbudowę oferty oryginalnych produkcji filmowych i serialowych, co bez wątpienia jest dobrą wiadomością dla fanów kinematografii.
Apple TV nigdzie się nie wybiera
Jako że John Ternus przejmie stanowisko prezesa Apple już w ciągu najbliższych tygodni, mężczyzna coraz częściej występuje publicznie i dzieli się swoimi przemyśleniami – wliczając w to te dotyczące przyszłości rozrywkowego segmentu firmy. Podczas premiery czwartego sezonu serialu Ted Lasso Ternus stwierdził, iż Apple TV znajduje się obecnie w okresie bardzo silnego wzrostu, a firma zamierza konsekwentnie z tego faktu korzystać.
Johnowi towarzyszył ustępujący z pozycji Tim Cook. Mężczyzna z kolei podkreślił, że celem Apple nie jest tworzenie największego katalogu na rynku, lecz dostarczanie treści o najwyższej jakości, co, zdaniem biznesmena, stanowi unikalną cechę platformy tworzonej przez koncern.
Naszym zadaniem jest być najlepszymi. To właśnie nasza specjalność. Nie chodzi nam o to, by być największymi. Są… inne firmy, które się tym zajmują. Ale nam chodzi o bycie najlepszymi i mam wrażenie, że naprawdę osiągnęliśmy w tym pełną formę.
Tim Cook
Odrobinę inny pogląd na tę sytuację ma starszy dyrektor Eddy Cue, który zgadza się co do potrzeby utrzymania wysokiej jakości, niemniej sądzi przy tym, iż przedsiębiorstwo powinno skupić się na wzbogaceniu swojego portfolio o większą liczbę produkcji. Cue zdaje się przy tym przekonany co do tego, że jego plany zyskają aprobatę Ternusa.
Chcemy się stale doskonalić i osiągać coraz więcej. Właśnie to jest naszym celem. I wiem, że John zgodziłby się z tym.
Eddy Cue
Co ciekawe, część z tworzonych pod zwierzchnictwem Apple filmów podobno nie trafi od razu bezpośrednio do serwisów streamingowych, ale w pierwszej kolejności zawita na sale kinowe.
Niektóre z filmów, które tworzymy, trafią do serwisów streamingowych. Wiemy jednak, że kręcimy filmy przeznaczone do kin i będziemy to robić dalej.
Eddy Cue
Ważnym elementem strategii Apple pozostają partnerstwa, w których firma może wykorzystać swoje zaplecze technologiczne i zademonstrować światu pomysłowość inżynierów. Jako przykład przytoczono film F1 z Bradem Pittem, albowiem na jego potrzeby zaprojektowane zostały specjalne kamery pozwalające poczuć się widzom, jakby osobiście znaleźli się wewnątrz bolidu.
Historia Apple TV sięga 2019 roku, kiedy to usługa zadebiutowała pod nazwą Apple TV+. „Plusa” z tytułu zgubiła dopiero w ubiegłym roku. W zestawieniu z propozycjami innych reprezentantów rynku streamingu zawodnik ze stajni giganta z Cupertino jest względnie młody, niemniej zdążył zjednać sobie oddane grono subskrybentów.











0 komentarzy