Jeśli kiedykolwiek w pośpiechu kliknęliście ikonę Kalendarza, myśląc, że to Meet, albo szukaliście Arkuszy w morzu identycznych, czterokolorowych figur geometrycznych – nie jesteście sami. Google w końcu przyznało się do błędu. Jak donosi serwis 9to5Google, gigant z Mountain View szykuje radykalny redesign ikon pakietu Workspace. Nowy wygląd, nasycony gradientami rodem z modelu Gemini, ma nie tylko odświeżyć interfejs, ale przede wszystkim sprawić, byśmy w 2026 roku wreszcie zaczęli odróżniać jedną aplikację od drugiej.
Ikony usług Google wreszcie staną się unikatowe
Poprzednie ikony były powszechnie krytykowane za fakt, iż okazały się zbyt podobne do siebie nawzajem. Odróżnienie wspomnianego Kalendarza od Google Meet było prawdziwym wyzwaniem, niemniej wiele wskazuje na to, że problem ten już wkrótce się zakończy.
Gigant z Mountain View postanowił odświeżyć design ikon, wzorując się przy tym na tej przygotowanej na potrzeby czatbota Gemini. Koniec z przymusem używania pełnej palety barw w każdej ikonie – przedsiębiorstwo wraca do korzeni, a każda aplikacja ponownie będzie mogła mieć swój kolor dominujący. Nie zabraknie przy tym miłego dla oka gradientu. Zresztą, rzućcie okiem na makietę przygotowaną przez redakcję 9to5Google i przekonajcie się sami:

Zaczynając od Dysku Google, który przeszedł jedną z większych metamorfoz – osoby obeznane z narzędziem z pewnością zauważą, że z ikony zniknął czerwony fragment (co prawda nigdy nie był on przesadnie duży, ale jednak zajmował nieco miejsca w abstrakcyjnej figurze). Sam kształt trójkąta stał się bardzo zaokrąglony i obły, choć w samym centrum zachowano ostrą, pustą przestrzeń. Usunięcie zewnętrznego obramowania sprawiło zaś, że grafika wydaje się znacznie większa na siatce aplikacji.
Drugie w kolejności są aplikacje biurowe, a więc Dokumenty, Arkusze oraz Prezentacje. W ich przypadku Google postawiło na sprytny detal i o ile ikona napomkniętych Dokumentów nie przeszła gruntownej przebudowy, tak te należące do Arkuszy i Prezentacji „zostały położone” na boku.
Bodaj największym zaskoczeniem jest Google Meet. Choć nadal przedstawia kamerę wideo, jej głównym kolorem stał się… żółty. To odważna zmiana, biorąc pod uwagę, że zieleń i błękit towarzyszyły tej aplikacji od lat. Z kolei Google Chat zyskał nową, przyjazną twarz – i to dosłownie. Ikona dymka wiadomości przypomina teraz pigułkę z subtelnym uśmiechem, a dominującą barwą pozostała tu zieleń.
Wychodzi na to, że jedyną ze świeżych ikon, która zachowała wszystkie cztery firmowe kolory, jest ta należąca do Gmaila. Nie oznacza to oczywiście, iż nie doczekała się ona kilku usprawnień – co to, to nie. Koperta w kształcie „M”, analogicznie, jak miało to miejsce w przypadku Dysku, stała się bardziej zaokrąglona. W roli dominującego koloru obsadzona została czerwień, zaś pozostałe (żółty, zielony i niebieski) pełnią jedynie rolę akcentów.
Zmienił się także szereg innych grafik, w tym te reprezentujące Kalendarz, Zadania, Formularze, notatki Keep oraz Strony. Wszystkie z nich możemy zobaczyć na zamieszczonej powyżej grafice pochodzącej z 9to5Google.
Na chwilę obecną nie wiadomo, kiedy nowe ikony zostaną wdrożone.
0 komentarzy