Przejdź do treści

Google odpowiada za kłamstwa w podsumowaniach AI jak za własne słowa? Przełomowy wyrok w Niemczech

3 minuty czytania

Google przegrało proces, który może stanowić istotny punkt odniesienia w podobnych sporach toczących się w pozostałych zakątkach globu.

Jak podaje portal Decoder, Sąd Okręgowy w Monachium wydał precedensowy wyrok, który może wywrzeć ogromny wpływ na cały sektor sztucznej inteligencji. Niemiecki wymiar sprawiedliwości uznał, że Google ponosi bezpośrednią odpowiedzialność prawną za fałszywe informacje generowane przez funkcję podsumowań AI obecną już od dłuższego czasu w popularnej wyszukiwarce. Kluczowym argumentem sądu jest fakt, iż owe podsumowania stanowią autorską treść korporacji, a nie, jak dotychczas twierdzono, jedynie obiektywną listę zewnętrznych wyników wyszukiwania. Oznacza to, że dotychczasowe przepisy chroniące operatorów wyszukiwarek przed odpowiedzialnością za cudze materiały w tym przypadku nie obowiązują.

Podsumowania AI to nie są zwykłe wyniki wyszukiwania

Sprawa (sygn. akt 26 O 869/26) dotyczyła dwóch wydawnictw z Monachium, które algorytmy Google w odpowiedzi na określone zapytania bezprawnie powiązały z oszustwami, pułapkami subskrypcyjnymi oraz nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Sztuczna inteligencja pomieszała informacje o rzeczywiście działających w podejrzany sposób podmiotach z danymi powodów, wyciągając wnioski, które nie pojawiały się w żadnym z podlinkowanych źródeł.

Przed skierowaniem sprawy na drogę sądową poszkodowani wydawcy wysłali do Google oficjalne wezwanie do zaprzestania naruszeń niemniej amerykański gigant odmówił podpisania deklaracji z klauzulą kary umownej, a algorytmy nadal generowały te same zniesławiające stwierdzenia. W efekcie sąd wydał tymczasowy nakaz zaprzestania rozpowszechniania tych kłamstw, obciążając Google 80% kosztów procesu (pozostali powodowie pokryją po 10% każdy). Według sądu orzeczenie to może mieć istotny wpływ na podobne sprawy toczące się poza granicami Niemiec.

Dlaczego funkcja AI Overviews, czyli wspomniane podsumowania AI, fundamentalnie różni się od tradycyjnych wyników wyszukiwania wyświetlanych w SERP? Ano dlatego, że tradycyjne wyszukiwarki jedynie odsyłają do zewnętrznych stron, natomiast sztuczna inteligencja Google przepisuje, przetwarza i ocenia zebrane informacje „własnymi słowami i według autorskiej struktury”. W analizowanym przypadku narzędzie zaczynało odpowiedź od stwierdzenia, iż „[nazwa firmy] jest znana z podejrzanych praktyk biznesowych”, co zostało uznane za pomówienie.

AI Overviews to hurtowa produkcja kłamstw?

Omawiany wyrok obnaża systemowy problem generatywnej sztucznej inteligencji, z którym mierzy się cała branża. Analiza przeprowadzona przez startup AI Oumi dla dziennika The New York Times wykazała, że funkcja AI Overviews (oparta na modelu Gemini 3) udziela poprawnych odpowiedzi w 91% przypadków. Choć dla pojedynczego użytkownika brzmi to satysfakcjonująco, w skali globalnej działalności Google ten 9-procentowy margines błędu przekłada się na miliony fałszywych i potencjalnie zniesławiających odpowiedzi generowanych w każdej godzinie.

Dodatkowo badanie Oumi ujawniło inną niepokojącą cechę: aż 56% poprawnych odpowiedzi udzielonych przez Gemini 3 nie miało żadnego rzeczywistego oparcia w źródłach, do których linkowało Google. Oznacza to, że użytkownicy otrzymują informacje, których realnego pochodzenia nie da się w żaden sposób zweryfikować ani wyśledzić.

Co zrobi Google?

Google jak dotąd nie skomentowało oficjalnie wyroku, od którego wciąż może się odwołać. Eksperci prawni podkreślają jednak, że jeśli linia orzecznicza przyjęta przez sąd w Monachium zyska popularność na arenie międzynarodowej, skutki będą odczuwalne dla wszystkich dostawców usług AI parafrazujących treści z sieci. Podobne problemy prawne i ryzyko gigantycznych odszkodowań za zniesławienie mogą błyskawicznie uderzyć w firmy stojące za takimi systemami jak ChatGPT, Claude czy Perplexity. Czy producenci sztucznej inteligencji postanowią zaradzić temu faktowi, czy też potraktują wyroki i kary finansowe jako część rzeczywistości? Tego dowiemy się w najbliższej przyszłości.

0 komentarzy

Zostaw komentarz