Przejdź do treści

Nowe informacje na temat przyszłorocznych MacBooków. Dynamiczna wyspa, dotykowy OLED i odświeżony design?

4 minuty czytania

Tanio już było. Przygotujcie się na nowe modele klasy premium i bazowe konfiguracje w cenach równie premium.

Dzięki doniesieniom portalu Bloomberg wiemy, czego możemy spodziewać się po firmie z Cupertino w nadchodzących latach. Apple przygotowuje się do szeroko zakrojonego odświeżenia wszystkich linii oferowanych przez siebie modeli komputerów Mac. Będą to zmiany mające wykorzystać rosnący popyt na wydajne i energooszczędne jednostki, napędzany dodatkowo niekończącym się boomem na sztuczną inteligencję. Według osób zaznajomionych ze sprawą już niedługo na rynku mają pojawić się unowocześnione wersje komputerów stacjonarnych, kilku modeli laptopów, a także zupełnie nowy model MacBooka Pro.

Nowe modele iMac i MacBook Pro na jesień

Mark Gurman podaje, że prace nad odświeżonymi modelami iMaców oraz nowym bazowym MacBookiem Pro, który wyglądać będzie podobnie do obecnej wersji 14-calowej, zostały zakończone, ale urządzenia te prawdopodobnie trafią do sprzedaży dopiero jesienią. Nowy MacBook Pro nosi nazwę kodową J804, natomiast zaktualizowane modele iMaców oznaczone są jako J833 i J834.

Zgodnie z pogłoskami nowe komputery mają być pierwszymi jednostkami wyposażonymi w nowy procesor Apple M6. Nacisk prawdopodobnie znów zostanie położony na możliwościach układów w związku z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Urządzenia firmy zyskały bardzo dużą popularność wśród osób korzystających ze wszelkiego rodzaju agentów AI wymagających dużej mocy obliczeniowej. Wynikający z tego popytu niedobór pamięci doprowadził do trudności w produkcji i prawdopodobnie zmusi Apple do kolejnego podniesienia cen.

Przyszły rok należeć będzie do MacBooka klasy premium

Najbardziej godnymi uwagi modelami w planach produktowych branżowego giganta, są jednak nowe MacBooki wyższej klasy o przekątnych ekranu 14 i 16 cali, charakteryzujące się nowym wyglądem oraz ekranem dotykowym wykorzystującym technologię OLED — w obu przypadkach będą to zupełne nowości w linii modeli komputerów Mac. Technologia OLED, zapewniająca bardziej żywe kolory i prawdziwe czernie, jest już stosowana w iPhone’ach oraz iPadach Pro. Już od dawna wspomina się o wprowadzeniu jej na stałe także do konkretnych modeli komputerów działających na systemie MacOS. Niewykluczone jest także pozbycie się wcięcia w ekranie na rzecz wprowadzenia dynamicznej wyspy rodem z telefonów iPhone.

Nowa seria MacBooków, noszących w Apple nazwy kodowe K114 i K116, ma zostać wprowadzona na rynek zgodnie z planem między końcem bieżącego roku a początkiem roku przyszłego. Wewnętrznie firma z Cupertino testuje opisywane modele na systemie macOS 27.1, którego premiera dla konsumentów zaplanowana jest dopiero na koniec października. Laptopy te mają zostać wyposażone w procesory M5 Pro i M5 Max, znane już z modeli MacBooków Pro zaprezentowanych w marcu tego roku. Firma planuje jednak wyposażenie ich w procesory M7 Pro i M7 Max już w rok po premierze.

Nie zapominajmy jednak o pozostałych modelach

Apple planuje również wprowadzenie na rynek – już na początku przyszłego roku – odświeżonej linii MacBooków Air. Te 13-calowe i 15-calowe urządzenia noszą oznaczenia J913 i J915. Przyszłoroczny MacBook Air nie otrzyma jednak nowego wyglądu. Firma wciąż pracuje nad modelem z wyświetlaczem OLED, który ma pojawić się dopiero w 2028 roku. Odświeżona wersja MacBooka Neo – najbardziej budżetowego laptopa Apple – także planowana jest już na przyszły rok. Firma prowadzi wewnętrzne testy modelu wyposażonego w zaktualizowany układ A19 Pro i większą pamięć. Według źródeł Bloomberga kolejne wersje maszyny mają zostać wydawane w zupełnie nowych kolorach, co zwiększyć ma ich atrakcyjność dla potencjalnego klienta.

Ostatecznie nowego wyglądu w 2027 roku ma doczekać się także bazowa wersja MacBooka Pro. Nosi ona już wewnętrznie nazwę kodową K104 i ma wyglądać bardzo podobnie do omawianych modeli z najwyższej półki. Ma to być pierwszy komputer wyposażony w standardowy układ Apple M7.

Na potwierdzenie musimy jeszcze trochę poczekać

Pewność co do wszystkich doniesień zyskamy dopiero wraz z oficjalnymi komunikatami ze strony Apple. Już teraz możemy jednak oczekiwać wzrostu cen i mniejszej dostępności poszczególnych produktów. Kryzys spowodowany gorączką sztucznej inteligencji wywołujący ciągłe podwyżki cen trwa w najlepsze, a jego koniec nie znajduje się na razie w zasięgu wzroku. Osobiście cieszę się z żywotności mojego poczciwego MacBooka Air z układem M1 i mam szczerą nadzieję, że przyszłe laptopy firmy posłużą swoim nabywcom równie długo, co ten 6-letni już model mi.

0 komentarzy

Zostaw komentarz