Przejdź do treści

Xbox: Funkcja digitalizacji gier pozwala… uratować stare tytuły. W bibliotece pojawiają się gry wycofane w wersji cyfrowej

2 minuty czytania

To nieoczekiwany, ale bardzo przyjemny efekt nowej funkcji wprowadzonej przez Xboxa. Wygląda na to, że wrzucając do napędu płytkę z tytułem, który został wycofany z dystrybucji cyfrowej, ponownie zyskujemy do niego dostęp.

O tym, że dostajemy tego rodzaju bonus, piszą użytkownicy w sieci, m.in. Nicholas Maguire w serwisie X.  Odkrył on dwie bardzo ciekawe rzeczy.

Xbox pozwala uzyskać cyfrowy dostęp do gier, które wycofano ze sklepu – wystarczy płyta

Nowa, wprowadzona przez Xboxa funkcja wydaje się lepsza niż przypuszczaliśmy. Właśnie okazało się, że jeśli wrzucimy do napędu płytę z grą, której w cyfrowej wersji już nie ma, to ta… pojawi się na naszym koncie.

Wygląda więc na to, że fakt posiadania fizycznego nośnika – z którego Sony zamierza zrezygnować – jest bonusem pozwalającym ominąć nawet kwestie braku danych gier w sklepie Xboksa i tym samym niejako uratować zapomnianą już w cyfrowym świecie grę. No, przynajmniej w tej części przypadków, kiedy gra była dostępna w obydwu kanałach. Przyznajcie sami: to rewelacyjna wręcz wiadomość i kolejny dowód na to, że nośniki fizyczne mają sens.

To nie koniec: Xbox One jako napęd dla Xbox Series X

Kolejną nieoczekiwaną rzeczą związaną z digitalizacją płyt jest to, że… działa ona również na Xboksie One. Możemy zatem włożyć płytę do starszej konsoli, przypisać grę do konta, a następnie pobrać ją na najnowszym Xboksie – nawet jeśli ten ostatni nie ma napędu na płytki.

To rewelacyjne rozwiązanie dla ludzi, którzy mają całą rodzinę konsol Xboksa. Dostajemy sporo wolności w kwestii tego w co i jak możemy grać, ba, można nawet wykorzystać ten patent, by kupować starsze gry w fizycznej postaci i grać w nie na najnowszej, w pełni cyfrowej już konsoli.

Co zrobi PlayStation?

Wygląda na to, że krok Xboxa zaczyna przynosić nieoczekiwane owoce. Funkcja przypadła do gustu graczom, sam producent zaś – według plotek – nie zamierza w kolejnej generacji rezygnować z napędu i fizycznych nośników. Stoi to w opozycji do działań Sony, które zapowiedziało, że porzuca płytki wraz z początkiem roku 2028. Czy tak się stanie, a następna generacja będzie już pozbawiona napędu? Zobaczymy. Jeśli jednak wierzyć ostatnim plotkom z Gamescomu, to gigant zaczyna odczuwać presję twórców gier w tej kwestii i sprawy mogą się różnie potoczyć. W międzyczasie zaś Sony próbuje przekonywać przed sądem, że… rozsądni gracze wieczą, iż żadna z gier na koncie PlayStation Store do nich nie należy.

0 komentarzy

Zostaw komentarz