Zmiana jest oczywiście następstwem kolejnego niezbyt poważnego dekretu Donalda Trumpa. Dlaczego kolejnego? Bo już wcześniej amerykański prezydent „wsławił się” zmianą nazwy Zatoki Meksykańskiej i majstrował też przy mianie najwyższego szczytu Ameryki Północnej. Ostatnio zaś, tak a propos głupotek tego polityka, chce także wymusić przebudowę lotniskowców, co ma kosztować dziesiątki miliardów dolarów. Wracając jednak do tematu…
Apple Maps wyświetla nową nazwę…
Tym razem Donald Trump nakazał zmianę oficjalnej nazwy jeziora w amerykańskim systemie nazw geograficznych. Zgodnie z prezydenckim dekretem Google Maps wprowadziło nazwę „Lake America” dla użytkowników z USA już kilka dni temu. Apple zaś rozpoczęło wdrażanie analogicznej zmiany 1 września. Według Reutersa nowa nazwa pojawiła się już w internetowej wersji Apple Maps, a zmiana jest również wdrażana w aplikacjach na urządzeniach Apple.

…ale to zależy od kraju
Apple, podobnie jak Google, stosuje różne nazwy zależnie od lokalizacji użytkownika. W Stanach Zjednoczonych jezioro jest oznaczane jako Lake America, w Kanadzie pozostaje Lake Ontario, natomiast użytkownicy spoza obu państw mają zobaczyć obie nazwy. W Polsce, jak widać na powyższym obrazku, zostało po staremu.
Pocieszający w tym szaleństwie jest fakt, ze nie wszystkie serwisy zdecydowały się podporządkować amerykańskiej zmianie. MapQuest zachował nazwę „Lake Ontario”, a jego stanowisko – co zasłużone – przyczyniło się do gwałtownego wzrostu popularności aplikacji w amerykańskim App Store.











0 komentarzy