Podwyżki cen Steam Decków (a w zasadzie modeli OLED, ponieważ tylko te pozostały w sprzedaży) wyraźnie odbiły się na zainteresowaniu sprzętem ze stajni Valve. Z szacunków przygotowanych przez serwis Boiling Steam wynika, że tygodniowa sprzedaż konsoli Steam Deck mogła spaść nawet o 82%, co jest naprawdę ogromnym tąpnięciem. Ba, handheld spadł nawet ze szczytu listy steamowych bestsellerów, zwalniając miejsce Steam Machine.
Steam drożeje, zainteresowanie spada
Chociaż Gabe Newell i spółka tłumaczą wprowadzone podwyżki Steam Decków kryzysem na rynku pamięci oraz rosnącymi kosztami komponentów, nie zmienia to faktu, że gracze nie są skorzy do dokładania setek złotych do kilkuletniego sprzętu. Aktualnie najtańszy dostępny model przenośnego komputerka do gier, Steam Deck OLED 512 GB, to wydatek rzędu 3 279 zł, z kolei wersja z dyskiem o pojemności 1 TB oraz kilkoma wirtualnymi gadżetami (skórką dla klawiatury ekranowej, filmem wyświetlanym przy uruchamianiu/wybudzaniu sprzętu oraz motywem profilu) została wyceniona na, bagatela, 3 879,00 zł. Podsumowując – tanio już było i na razie nic nie wskazuje, abyśmy w najbliższej przyszłości mieli wrócić do cen z zeszłego roku.

Ponieważ Valve nie publikuje oficjalnych danych dotyczących liczby sprzedanych egzemplarzy ani zysków generowanych z tytułu sprzedaży swoich urządzeń, analitycy z Boiling Steam postanowili zadziałać na własną rękę, a do wyliczeń posłużyły im cotygodniowe rankingi przychodów ze Steama.
Oto jak kształtowała się pozycja konsoli na liście bestsellerów:
- Koniec maja/początek czerwca: Po ponownym uzupełnieniu zapasów magazynowych w tygodniu kończącym się 2 czerwca Steam Deck zajmował wysokie, 4. miejsce w zestawieniu.
- Czerwiec i lipiec: W kolejnych tygodniach urządzenie stopniowo traciło pozycje, spadając kolejno na 5., 6., 8., 9., 10., aż wreszcie nawet na 16. miejsce w tygodniu kończącym się 14 lipca.
Jakby nie patrzeć, Steam Deck nie może się już nawet pochwalić tytułem bestsellera. W momencie pisania tekstu handheld uplasował się na 11. pozycji w zestawieniu globalnych bestsellerów, zaraz pomiędzy Apex Legends i Assassin’s Creed Black Flag Resynced.

Na osobną wzmiankę zasługuje fakt, że przy urządzeniu na liście nadal widnieje cena najtańszego modelu LCD, który to został wycofany z dystrybucji już dłuższy czas temu. Jeśli chcemy czepiać się szczegółów, to obecnie w tym miejscu powinna widnieć kwota 3 279 zł.
Wracając jednak do sedna tematu, czyli sprzedaży tytułowych poręcznych komputerków – z wyliczeń Boiling Steam wynika, że znajdując się w pierwszej piątce zestawienia, Steam Deck generował od 6 do 10 milionów dolarów tygodniowego przychodu, co przy średniej cenie 540 USD przekładało się na 11 000–18 000 sprzedanych sztuk tygodniowo. Spadek na niższe pozycje (10.–15. miejsce) oznacza przychody rzędu 1,2–2,5 mln USD, co przy wyższej średniej cenie (ok. 835 USD) daje zaledwie 1 400–3 000 sztuk tygodniowo – stąd też wniosek o spadku sprzedaży sięgającym 82%.
Mimo mało optymistycznych szacunków podkreślono, że negatywny trend zaczyna powoli wyhamowywać. Co prawda nim Steam Deck znalazł się na swojej bieżącej, 11. pozycji na liście bestsellerów, przez krótki czas przyszło zagrzać mu także 7. oraz 9. miejsce. Czas pokaże, czy wyższe ceny na stałe ograniczą zainteresowanie handheldami, czy też konsumenci przyzwyczajają się do nowych realiów i ponownie zaczną sypać pieniędzmi w kierunku producentów elektroniki.











0 komentarzy